Reklama

Ciekawe rzeczy ludzie poznajdowali w swoich domach

Blisko pół tysiąca różnych przedmiotów przekazali mieszkańcy gminy Skomlin jako eksponaty do mającej tu powstać izby pamięci. Zbiórkę przez trzy kwietniowe i majowe weekendy, prowadzili członkowie Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Skomlińskiej.

 

Pomysł utworzenia takiego lokalnego muzeum w drewnianym spichlerzu z 1777 roku, zrodził się już wiele lat temu. Od dawna jest on jednym z głównych zamierzeń stowarzyszenia, które istnieje już ponad 30 lat.

- Gdy w roku 2013 zmienialiśmy nasz statut, wpisaliśmy do niego prowadzenie izby regionalnej - mówi Roman Furman, prezes tej organizacji. - I wtedy mieliśmy na myśli umiejscowienie jej właśnie w spichlerzu. Ale przez cały czas taka izba znajdowała się tylko w sferze zamysłów.

Reklama

Plany nabrały rumieńców, kiedy Narodowy Instytut Muzeów ogłosił w 2023 r. program „Izby Pamięci”, którego celem jest tworzenie nowych takich miejsc lub modernizacja już istniejących. Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Skomlińskiej postanowiło z tej okazji skorzystać. Przystąpiło do tego programu i złożyło wniosek o dofinansowanie.

Program jest dwuetapowy i ma charakter konkursowy. Na pierwszy etap wpłynęło aż 161 wniosków. Do kolejnego zakwalifikowano tylko 40. Wśród nich, na 28. miejscu, znalazł się wniosek ze Skomlina. Stowarzyszenie otrzymało 37 tys. zł z przeznaczeniem na zrobienie zbiórki eksponatów, ich opracowanie oraz przygotowanie koncepcji izby pamięci.

Reklama

Swoje działania rozpoczęło od akcji promocyjnej tego przedsięwzięcia. Wykonano specjalny folder i zorganizowano spotkanie z mieszkańcami gminy. To wszystko przyniosło bardzo dobre efekty. Przez trzy kwietniowe i majowe weekendy ludzie dostarczali do spichlerza dziesiątki starych przedmiotów znalezionych na strychach, w stodołach, czy różnych lamusach.

- Nie spodziewaliśmy się tak wielkiego odzewu i tego, że mieszkańcy z takim entuzjazmem podejdą do tej sprawy – cieszy się Roman Furman. - Niektórzy byli wręcz zachwyceni, że stowarzyszenie podjęło się tego tematu i mogą przekazać rzeczy, że nie zostaną one wyrzucone tylko zachowane dla następnych pokoleń. Mówili, że mają oni jeszcze do nich sentyment, ale, gdy ich zabraknie na świecie, to dzieci to po prostu wyrzucą. Byli też tacy, którzy kiedyś kupili jakieś eksponaty specjalnie do swoich zbiorów, a teraz przekazali je nam, aby pokazać je szerszemu gronu odbiorców.

Reklama

Tu przykładem może być sam prezes, który kiedyś kupił egzemplarze przedwojennej gazety „Niedziela. Tygodnik Katolicki”, w których są zdjęcia i artykuły o Skomlinie.

- Jedna z tych fotografii jest zaskakująca – mówi Damian Orłowski, członek skomlińskiego stowarzyszenia. - Widać na nim, że w miejscu, gdzie dzisiaj mamy ogrójec przed kościołem, stała kapliczka.

Różnorodność dostarczonych eksponatów jest niesamowita. Są wśród nich stare maszyny rolnicze do prac polowych i w obejściu gospodarskim, wozy, wagi szalowe i dziesiętne, a nawet kłębek sznurka do snopowiązałki. Sporą grupę przedmiotów stanowi stare wyposażenie mieszkań - kredens, kołyska, kufry, stare walizy, radia, magiel, beczki drewniane. Dostarczono też sporo narzędzi do prac rzemieślniczych. Jednym słowem, od każdego coś fajnego.

Reklama

- Na mnie duże wrażenie zrobiło piękne, stare łóżeczko z napisami w języku niemieckim – opowiada prezes. - Okazuje się, że te napisy to dawne, niemieckie kołysanki do śpiewania dla dzieci. Do zbiorów trafiły też przedwojenne saneczki kowalskiej roboty z bardzo ciekawą historią. Najprawdopodobniej wożona była na nich Zofia Bąkowska, córka właściciela folwarku Skomlin Ignacego Bąkowskiego.

Z dotychczasowymi właścicielami dostarczonych przedmiotów podpisano umowy o ich przekazaniu na rzecz stowarzyszenia. Przeprowadzono również rozmowy, które pozwoliły bliżej poznać historię tych rzeczy. Wszystkie eksponaty zostały sfotografowane, opisane i zewidencjonowane.

Reklama

- Musimy je na razie poukładać na paletach, powkładać do pudeł kartonowych i odpowiednio zabezpieczyć – wyjaśnia prezes Furman. - Na przykład przedmioty narażone na wilgoć przełożyć specjalnym żelem krzemionkowym, który tę wilgoć wchłania. Na tym etapie projektu żadne prace konserwatorskie nie są przewidziane.

Weekendowe zbiórki przyniosły około pół tysiąca eksponatów. Teraz, gdy już wiadomo, czym organizatorzy izby dysponują, stoi przed nimi kolejne duże zadanie.

- Musimy wykonać całą koncepcję izby – mówi nasz rozmówca. - Zastanowić się, w jaki sposób to wszystko zagospodarować, by jak najlepiej pokazać życie w dawnym Skomlinie. Chcemy zrobić boksy tematyczne, czyli takie stanowiska, w których będzie można przedstawić na przykład wnętrze wiejskiej chaty albo pokazać warsztat stolarski lub kuźnię, bo mamy wiele narzędzi z tym związanych, czy też kuchnię z okresu PRL.

Reklama

Problemu z wyeksponowaniem wszystkich darów nie będzie, bo spichlerz jest dużym budynkiem. Są tu trzy poziomy – parter, piętro i poddasze.

Koncepcja będzie podstawą do złożenia kolejnego wniosku do Narodowego Instytutu Muzeów o dofinansowanie - tym razem już na utworzenie izby regionalnej. Na ten cel można uzyskać nawet 500 tys. zł.

- Te pieniądze będą już na zrobienie samej ekspozycji – tłumaczy Roman Furman. - A więc między innymi przygotowanie planowanych boksów, zrobienie różnych plansz, oświetlenia. Ale również na naprawienie ciekawszych rzeczy, które chcielibyśmy pokazać już przy otwarciu izby. Dodatkowo musimy jeszcze zrobić projekt na zmianę sposobu użytkowania spichlerza, bo teraz pełni on funkcję magazynową, a ma służyć jako izba pamięci. To wszystko trzeba uzgodnić z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. A więc pracy przed nami sporo.

Reklama

Przed organizatorami izby stoi jeszcze jedno zadanie. Muszą w tym roku publicznie zaprezentować to, co udało im się zebrać. Chcą to zrobić na zakończenie corocznego pikniku rowerowego, który odbędzie się we wrześniu.

W tworzenie skomlińskiej izby tradycji bardzo mocno zaangażowane są też Urząd Gminy, Gminna Biblioteka Publiczna, Szkoła Podstawowa oraz Gminny Ośrodek Kultury i Sportu.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z zamierzeniami, to ta nowa atrakcja Skomlina powinna rozpocząć swoją działalność jesienią 2025 r.

Reklama

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/05/2024 21:25
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości