Reklama

Do biedronki muszą przebiegać przez ruchliwą "krajówkę"

Mieszkańcy osiedla Botaniczna w Pajęcznie skarżą się na brak przejścia dla pieszych w pobliżu biedronki. Sklep znajduje się blisko tego osiedla, ale już po drugiej stronie bardzo ruchliwej ulicy Wieluńskiej, która jest częścią drogi krajowej nr 42.

 

- Problem polega na tym, że mieszkańcy naszego osiedla nie mogą spokojnie przyjść i zrobić w tym sklepie zakupów – rozpoczyna Stanisław Bernaś. - Muszą najpierw przebiec przez tę ulicę między jeżdżącymi samochodami i tirami. A są to też dzieci, ludzie starsi. Ciekawe, że ktoś dał zezwolenie na zbudowanie sklepu, na jego działalność, a nie pomyślał o przejściu do niego. To tak, jakby biedronka była tylko dla zmotoryzowanych.

Reklama

- Ludzie przechodzą tędy ciągle – dodaje Barbara Rabenda. - Już ścieżkę wydeptali na trawniku, żeby dojść do sklepu, a przejścia ciągle nie ma. Przy drodze poustawiano znaki ograniczające szybkość, ale proszę zobaczyć, jak samochody jadą. Czy któryś z kierowców zwraca uwagę na to ograniczenie prędkości? Oczywiście nie, a ludzie ciągle przez tę drogę przechodzą. Dobrze, że jeszcze nic poważnego tu się nie stało. A gdyby istniało tu przejście, to wszystko byłoby proste - kierowca musiałby się zatrzymać, bo takie są przepisy.

Równolegle do drogi biegnie ścieżka rowerowa. Korzystający z niej cykliści, zostawiają rowery i przebiegają przez „krajówkę” do biedronki. Albo co gorsza, próbują przez nią rowerem przejechać. Pasy by ten problem rozwiązały. Jeszcze niebezpieczniej robi się, gdy do sklepu chcą dojść osoby starsze albo schorowane.

Reklama

- Ja w sprawie przejścia dzwoniłem w zeszłym roku do naszego starostwa – mówi Stanisław Bernaś. - Odpowiedzieli mi, że jest to droga krajowa i załatwienie tej sprawy nie jest takie proste.

- Jest wiele placówek handlowych zlokalizowanych przy głównych trasach – dodaje Barbara Rabenda. - Na przykład w niedalekich Makowiskach też przy drodze 42 jest dino. Ale tam od razu zrobiono pasy. U nas niestety, nikt o tym nie pomyślał, a dla nas jest to naprawdę bardzo ważne.

Podobna sytuacja z przejściem dla pieszych przez drogę 42 miała już kiedyś miejsce w Pajęcznie, w pobliżu nowego kościoła przy ul. Ogrodowej.

Reklama

- Tam też nie było pasów– mówi dalej pan Stanisław. - Ludzie tak jak my przelatywali przez drogę, gdy szli do kościoła. Aż auto zabiło kobietę. I dopiero wtedy przejście zrobili. Wygląda na to, że ta pani musiała oddać za nie swoje życie.

Czy tutaj też musi najpierw dojść do takiej tragedii?

Starosta pajęczański Zbigniew Gajęcki powiedział, że bezpośrednio do niego nikt się w tej sprawie nie zgłaszał.

- Sytuacja jest o tyle trudna, że to droga krajowa i my nie możemy tu robić przejścia dla pieszych – mówi. - Ale postaramy się mieszkańcom pomóc. Będziemy interweniować do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z prośbą, aby pasy tu pojawiły się. Nie wiemy jednak z jakim to będzie skutkiem. W paru miejscach udało nam się już doprowadzić, aby przejścia były.

Reklama

W tej sprawie zwróciliśmy się również do GDDKiA oddział w Łodzi. Zapytaliśmy m. in., kto takie przejście powinien utworzyć, czy zostało ono już zaplanowane oraz kiedy tego udogodnienia mieszkańcy mogą się spodziewać. Do sprawy więc wrócimy.

Ale interweniujący pajęczanie zwrócili też uwagę na wysokie trawy rosnące w pobliżu drogi krajowej, które utrudniają widoczność kierowcom wjeżdżającym na nią z dróg bocznych.

- Te trawy stwarzają dodatkowe niebezpieczeństwo – mówi Janina Kwiatkowska. - A ponadto niewykoszone wyglądają nieestetycznie. Zawsze były zadbane. Nie wiem, co się teraz stało, że tak jest.

Reklama

 

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości