W niedzielę, 10 kwietnia, na miejskim stadionie w Wieluniu, odbył się turniej piłki nożnej rocznika 2012 i młodszych. Patronat nad imprezą objął burmistrz Wielunia, Paweł Okrasa, a wydarzenie organizowało Stowarzyszenie WKS 1957 Wieluń.
Osiem drużyn wzięło udział w zmaganiach. Mali zawodnicy przyjechali z Częstochowy, Olesna, Zduńskiej Woli, Siemkowic, Osjakowa, Mokrska i Wielunia. Jak podaj trener WKS-u 1957, Piotr Makos, organizatorom chodziło o zmierzenie się z drużynami z innych lig.
- Mieliśmy okazję pograć nie tylko z lokalnymi przeciwnikami, gdzie gramy razem w lidze, ale również z innymi. Mogliśmy zobaczyć, na jakim poziomie wyszkolenia jesteśmy, w stosunku do województwa np. śląskiego – podaje Makos.
Trener uważa, że jego drużyna nie odstaje od przeciwników.
- Staramy się grać piłką, te akcje prowadzić składnie, ale zdarzają się nam błędy, po których, niestety, tracimy bramki i płacimy za to przegranym meczem - ocenia.
Trener Makos podkreśla, że priorytetem zawodów było miłe spędzenie czasu.
- Na tym etapie szkolenia powinna się liczyć przede wszystkim dobra zabawa i zaangażowanie, a nie wynik na boisku, czas zweryfikuje wszystko – uważa.
Drużyna wystawiona przez WKS 1957 gra już razem od kilku lat, po dokiem Makosa i Kamila Wójcickiego trenują od roku.
- Nie ma w drużynie osoby, która by odpuściła, wszyscy są ambitni – informuje Makos, dodając, że część zespołu to zawodnicy urodzeni w 2012 r, ale część jest młodszych.
Podobny skład miała druga z wieluńskich drużyn, trenująca w WKS-ie Wieluń.
- Chłopcy już jakiś czas razem grają, prowadzę ten zespół od siedmiu miesięcy – podaje Bartosz Szymicki.
- Staramy się. Teraz zaczęliśmy grać, właściwie gramy i w roczniku starszym i w młodszym, ponieważ w naszym okręg nie ma zbyt wielu drużyn. Żeby zawodnicy mieli okazję pograć na dobrym poziomie, to musimy zagrać i w 11 roczniku i w 12, podwójnie gramy – podaje.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze