Dwóch mężczyzn ukradło przewody do ładowania samochodów elektrycznych. Obaj po kilku tygodniach wpadli w ręce policji. Okazało się, że mają na swoim koncie więcej takich "skoków". Właściciele stracili w ten sposób 450 tysięcy złotych.
25 lutego br. policjanci z Tomaszowa Mazowieckiego przyjęli zgłoszenie o kradzieży czterech przewodów ze stacji ładującej pojazdy elektryczne, które znajdowały się na terenie dwóch parkingów samochodowych, należących do jednej z sieci handlowych. Mundurowi po kilku tygodniach ustalili, że sprawcami kradzieży jest dwójka mężczyzn: 39-letni mieszkaniec Lutomierska oraz 21-letni mieszkaniec Łodzi.
- Śledczy ustalili, że zatrzymani odpowiadają również za podobne kradzieże, do których w ostatnim czasie doszło na terenie Pabianic, Piotrkowa Trybunalskiego, Kazimierza, Kutna, Płocka, Pomarzan, Bełchatowa, Gostynina, Ozorkowa, Aleksandrowa Łódzkiego, Zgierza i Strykowa. Łącznie straty wynikające z ich przestępczego procederu przekroczyły 450 tysięcy złotych - mówi asp. sztab. Aleksandra Cieślak, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim.
Reklama
21-letni mieszkaniec Łodzi usłyszał 24 zarzuty, a jego 39-letni kompan 25 zarzutów. Starszy z mężczyzn posiadał przy sobie niewielkie ilości środków odurzających. Obydwaj zostali objęci policyjnym dozorem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze