W ostatni dzień sierpnia, społeczność gminy Lututów świętowała. To za sprawą Dożynek Gminno-Parafialnych, które rozpoczęła msza święta w intencji rolników, odprawiona przez ks. proboszcza Waldemara Gruszkę. Potem kolorowy korowód przeszedł na rynek, gdzie czekała scena i kramy z jadłem i popitką.
Niedziela, 31 sierpnia zapisze się w historii Lututowa jako piękny słoneczny dzień, w którym rolnicy z terenu gminy dziękowali za plony. Po nabożeństwie uczestnicy dożynek w kolorowym korowodzie udali się na rynek, gdzie nastąpiła kolejna część uroczystości.
Starostę dożynek Marcina Łuczaka z Klusek i starościnę Sylwię Morgę z Kijanic oraz burmistrza miasteczka Marka Pikułę, czyli najważniejsze osobistości na imprezie, wiózł swoją bryczką Szymon Ciachla.
- Spotkał mnie taki zaszczyt, że przewiozę starostów dożynek i burmistrza. Cieszę się ja i koń się cieszy – śmieje się Szymon Ciachla z Tybli.
Koło Gospodyń Wiejskich w Dobrosławiu przygotowywało się do udziału w dożynkach od wielu dni. Cała ekipa prezentowała się pięknie w strojach ludowych. Takowe włożyły nawet dzieci, które jak podkreślają mieszkańcy niewielkiego sołectwa – trzeba uczyć tradycji i szacunku od małego.
- Robiłyśmy wspólnie z dziećmi wieniec. Uczymy je od samego początku obycia z kulturą i tradycją. Pomagają nam chętnie – komentuje Dorota Krzywańska, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Dobrosławiu.
W barwnym pochodzie, który przeszedł ulicami miasta, niesiono wieńce, bochny chleba i inne symbole zwieńczenia pracy na roli. Na scenie pojawił się burmistrz Marek Pikuła, który długo wyczytywał nazwiska znamienitych gości.
Potem zebranej publiczności zaprezentowały się lokalne zespoły i grupy artystyczne. Publiczność mogła zobaczyć zarówno tradycyjne obrzędy w wykonaniu grupy Gloria Victis, jak i nowoczesne występy muzyczne. Wystąpiły m.in. grupy „NieBo To My”, „Lututowianie” czy „Aftercrop”.
Nie zabrakło również konkursów, stoisk Kół Gospodyń Wiejskich i atrakcji dla najmłodszych. Dzieci korzystały z animacji i niespodzianek, a dorośli chętnie próbowali regionalnych potraw i wypieków. Ach czego to nie było na tych pachnących z daleka stoiskach pań z kół gospodyń i stowarzyszeń. Prócz tradycyjnej pajdy chleba ze smalcem i ogórkiem, a także ciast wszelkiej maści, na kramach z jadłem można było odnaleźć także prawdziwe polskie dania i te bardziej wyszukane. Wybitnie smakowały śliwki i gruszki w zalewie, stanowiące idealny dodatek do mocniejszej popitki. A takowe przygotowali przedstawiciele sołectwa Chojny.
Wieczór zakończyły koncerty zespołów Toledo i Diadem, które przyciągnęły tłumy na plac w centrum miasteczka. Wspólna zabawa trwała do późnych godzin nocnych.
Tegoroczne dożynki w Lututowie, zgromadziły wielu mieszkańców gminy. Jak widać na zdjęciach w galerii portalu kulisy.net tradycja wspólnego dziękczynienia za plony wciąż ma swoje stałe miejsce w życiu lokalnej społeczności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze