Reklama

Dramat w piątkowy wieczór - 40-latek zadał kilka śmiertelnych ciosów innemu mężczyźnie

34-latka pokłóciła się z mężczyzną, a następnie zadzwoniła do swojego byłego partnera. Ten pokłócił się z 38-latkiem, a następnie nożem zadał mu kilka ciosów. Mimo reanimacji, jego życia nie udało się uratować.

Wszystko działo się w piątek, 27 marca ok. godz. 23 na jednej z ulic w Pabianicach. Mundurowi zostali poinformowani, że na ziemi leży nieprzytomny, zakrwawiony mężczyzna. Pomimo reanimacji, jego życia nie udało się uratować. Denat miał na ciele rany kłute i cięte, co oznaczało, że padł ofiarą morderstwa. Ślady krwi prowadziły do pobliskiej kamienicy. Tam, w jednym z mieszkań, przebywała 34-letnia kobieta. Była wyraźnie zdenerwowana. Tłumaczyła, że między nią, a 38-latkiem doszło do awantury. 

- Wówczas skontaktowała się z byłym partnerem. Wiadomo było, że obaj mężczyźni byli ze sobą skonfliktowani i tego wieczora doszło pomiędzy nimi do konfrontacji. W mieszkaniu kobiety został zabezpieczony nóż kuchenny, który posłużył sprawcy zabójstwa - mówi podkom. Agnieszka Jachimek, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach. 

Reklama

Kobieta została zatrzymana, a policjanci wykonali dalsze czynności. Dzięki sprawnym działaniom szybko udało się zatrzymać 40-latka, który jest podejrzany o popełnienie morderstwa. Usłyszał zarzut w tej sprawie - grozi mu nawet dożywocie. Został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Kobieta po przesłuchaniu została zwolniona do domu. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości