Wspólne świętowanie Dnia Kobiet to już tradycja we Wrońsku. Co roku miejscowi mężczyźni troskliwie dbają, żeby paniom niczego nie zabrakło, a czas spędzony przy wspólnym stole był wyjątkowy. I tym razem panowie stanęli na wysokości zadania, a panie mogły świętować i odprężyć się na babskich pogaduchach.
Babskie pogaduchy z okazji Dnia Kobiet to we Wrońsku (gm. Konopnica) tradycja kultywowana już ponad dekadę. W sobotę, 7 marca, do sali OSP mężczyźni zaprosili mieszkanki sołectwa i już od progu zadbali o każdy szczegół. Sołtys Wrońska, a jednocześnie naczelnik OSP Wrońsko Damian Szerszeń wraz ze strażakami i radnym Mariuszem Brząkałą obdarowali każdą z pań piękną różą i szampanem z truskawkami. A nie jest tak łatwo o tej porze roku zapewnić świeże i dobre truskawki, o czym doskonale wie sołtys Wrońska. Wspomina historię, gdy jednego roku zdobycie owoców graniczyło z cudem i postanowił wykorzystać truskawki mrożone.
- To nie był dobry pomysł. Nigdy więcej tego błędu nie popełnię – zapewnia z uśmiechem Damian Szerszeń i słowa dotrzymuje, bo truskawki pławiące się w szampanie są wyjątkowo smaczne.
Co roku Damian Szerszeń pisze także dla kobiet wiersz na tę wyjątkową okazję. I tej tradycji stało się zadość tym razem.
- Choć kalendarz raz w roku tę datę wskazuje, to każda z was codziennie światem dyryguje. Bo kobieta to siła, co nie zna zmęczenia, mistrzyni logistyki i trudnych zadań spełnienia. Ty wiesz, gdzie są klucze i skarpetki męża. Twój wzrok każdą zgubę w sekundę zwycięża. Pracujesz jak kombajn, planujesz jak strateg, a przy tym wyglądasz jak milion zagadek. Nawet, gdy padasz i sił ci brakuje, twoja szybka kawa cuda wyczaruje. Lecz za tym uśmiechem i kawą w biegu kryje się serce, co nie zna brzegu. Wspierasz, gdy smutek. Wierzysz, gdy brak tchu. Budujesz dom z marzeń, z uśmiechu i snu. Bądź zawsze tak silna, tak mądra i szczera, bo bez was – kobiet – świat po prostu zamiera – składa kobietom życzenia od serca sołtys Wrońska.
- Spełnienia marzeń i dużo zdrowia. Obyście z uśmiechem, w pełnej kondycji cieszyły się i delektowały tym spotkaniem – dołącza do życzeń radny Rady Gminy Konopnica Mariusz Brząkała.
Stoły uginały się od smakowitych przekąsek i słodkości. Nie zabrakło ciepłego obiadu i muzyki. A biesiadowanie rozpoczęło gromkie sto lat, toasty oraz moc życzeń i podziękowań dla wszystkich kobiet.
- Co roku męska część naszej wsi nas tak rozpieszcza. Lubimy się spotkać, porozmawiać, zintegrować i takie imprezy są do tego świetną możliwością. To miejsce i czas, żeby na chwilę oderwać się od codzienności - mówi Maja Szerszeń, prezes Stowarzyszenia „Wrońsko – moja maleńka ojczyzna”.
- Dużo zdrówka na co dzień i spełnienia wszystkich marzeń od całej rady. I pamiętajcie panie, że to my jesteśmy najważniejsze – akcentuje z uśmiechem przewodnicząca Rady Gminy Konopnica Agnieszka Zielińska.
- Jesteśmy bardzo zadowolone, że są te spotkania. Możemy się lepiej poznać, posiedzieć, porozmawiać. Po prostu być razem. To jest coś wspaniałego – ze wzruszeniem mówi Mariola Nawrot, mieszkająca we Wrońsku od 33 lat.
- Polecam wszystkim kobitkom, żeby przychodziły na te spotkania. Można pogadać i pobawić się – zachęca Beata Klara, mieszkająca we Wrońsku od 15 lat, i dodaje, że trafiła tu spod Kiełczygłowa za miłością, czyli własnym, osobistym mężem.
Krystyna Klara śmieje się, że sama również nie jest rodowitą Wronianką, a nawet nie przyjezdną.
- Ja jestem „przybyta” piechotą z Małej Wsi, na nogach pod górkę.
- Życzyłabym sobie przede wszystkim zdrowia, a reszta już jakoś pójdzie – dodaje Krystyna Klara.
- I wyższej emerytury – podpowiada koleżanka zza stołu.
- Na to już nic nie poradzimy. Jest jak jest – odpowiada Krystyna.
- Ale życzyć sobie można – śmiejąc się kwituje koleżanka seniorki.
Mimo napiętego grafiku, o kobietach z Wrońska nie zapomniał również wójt gminy Konopnica Jacek Kurowski i przyjechał osobiście złożyć im życzenia, a na osłodę dnia codziennego zafundował pyszny tort.
- Życzę, żeby miłe panie wciąż były tak wspaniałe jak są. Żeby miały mniej pracy, chociaż my mężczyźni rzadko im pomagamy. Żeby każdy dzień był dla nich szczęśliwy, żeby częściej mogły się spotykać i uśmiechać do siebie, bo uśmiech kobiety jest najpiękniejszy. Reszta należy już do miłych pań. To jest ich dzień, ich wieczór, niech spędzają go jak najwspanialej i tak jak tylko chcą – podsumowuje Damian Szerszeń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze