Reklama

Fundusz Sprawiedliwej Transformacji tylko na maszyny i urządzenia w stu procentach elektryczne - przedsiębiorcy wkurzeni

Poprzez nadinterpretację przepisów przez urzędników z Komisji Europejskiej, Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, który miał służyć podnoszeniu konkurencyjności przedsiębiorców, może dofinansowywać jedynie maszyny i urządzenia w stu procentach elektryczne, ew. wodorowe. W konsekwencji dofinasowanie z FST dotyczy maszyn i urządzeń, którymi w znacznej części przedsiębiorcy nie są zainteresowani, ponieważ nie będą mogli ich wykorzystać i finalnie będzie problem z wykorzystaniem środków, które miały pomagać przedsiębiorcom. – To absurd. Przegięciem jest to, że interpretacja pojawiła się w I/II kw 2024, gdy już część konkursów była ogłoszona lub zamknięta, a polscy urzędnicy próbują teraz ją wprowadzić wstecz, twierdząc, że jest to jedynie doprecyzowanie przepisów wskazanych w regulaminach... – irytuje się jeden z wnioskodawców (nazwisko znane redakcji).

Fundusz Sprawiedliwej Transformacji – nadinterpretacja przepisów

Sprawa dotyczy inwestycji wspieranych przez Unię Europejską w regionach górniczych objętych mechanizmem sprawiedliwej transformacji, który zgodnie z informacjami zawartymi na stronie KE  pomaga w łagodzeniu społecznych i gospodarczych skutków transformacji i koncentruje się na regionach, gałęziach przemysłu i pracownikach dotkniętych największymi problemami. 

Wsparcie zostanie udostępnione wszystkim państwom członkowskim, ze szczególnym uwzględnieniem regionów o największej intensywności emisji oraz regionów, w których najwięcej osób pracuje w sektorze paliw kopalnych. Państwa członkowskie otrzymają finansowanie pod warunkiem, że opracują terytorialne plany sprawiedliwej transformacji.

Reklama

(więcet https://commission.europa.eu/strategy-and-policy/priorities-2019-2024/european-green-deal/finance-and-green-deal/just-transition-mechanism_pl

Jednym z narzędzi ww. mechanizmu jest  Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, skierowany w Polce  do 5 regionów: śląskie, dolnośląskie (Wałbrzych), wielkopolskie (Wielkopolska Wschodnia), łódzkie (Bełchatów) i małopolskie (Małopolska Zachodnia). Do 2027 r. otrzymają one 3,8 mld euro na wsparcie w realizacji projektów, których kształt opisują Terytorialne Plany Sprawiedliwej Transformacji. 

Reklama

(więcej https://sprawiedliwa-transformacja.pl/2024/05/13/2315/

Zgodnie z założeniami Fundusz miał służyć m.in. wsparciu przedsiębiorstw, które odczują skutki przechodzenia na gospodarkę niskoemisyjną i stopniowe zamykanie kopalni węgla, co odbije się negatywnie na gospodarce i potrzebne będą narzędzia związane ze zmianą profilu działalności firm, jak również zdobyciu nowych umiejętności przez pracowników.

Według założeń wszystko wyglądało pięknie i niegroźnie, po czym rozpoczęła się faza wdrażania i interpretacje urzędników – w tym przypadku Komisji Europejskiej….

Reklama

Zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2021/1056 z dnia 24 czerwca 2021 r. ustanawiające Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji - Artykułu 9,  FST nie wspiera:

a) likwidacji ani budowy elektrowni jądrowych;

b) wytwarzania, przetwórstwa i wprowadzania do obrotu tytoniu i wyrobów tytoniowych;

c) przedsiębiorstwa znajdującego się w trudnej sytuacji zgodnie z definicją w art. 2 pkt 18 rozporządzenia Komisji (UE) nr 651/2014 ( ), chyba że zezwolono na to na mocy tymczasowych zasad pomocy państwa ustanowionych w celu uwzględnienia wyjątkowych okoliczności lub w ramach pomocy de minimis, aby wesprzeć inwestycje zmniejszające koszty energii w kontekście transformacji energetycznej;

Reklama

d) inwestycji w zakresie produkcji, przetwarzania, transportu, dystrybucji, magazynowania lub spalania paliw kopalnych.

(Źródło: chrome-extension://efaidnbmnnnibpcajpcglclefindmkaj/https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:32021R1056)

Szczególnie pomysłowa okazała się interpretacja pkt d, zgodnie z którym ze wsparcia wyłączone są inwestycje w zakresie produkcji, przetwarzania, transportu, dystrybucji, magazynowania lub spalania paliw kopalnych.

Wedle urzędników KE, zapis ten wyklucza z dofinasowania w ramach złożonych projektów wszystkie maszyny i urządzenia zasilane paliwami kopalnymi (ON, benzyna, gaz,) nawet w projektach służących rozszerzeniu profilu działalności firmy o nowe usługi związane m.in. z montażem i instalacją OZE, czy oferowaniu szkoleń dla osób z obsługi maszynach budowlanych i ogrodowych. Według urzędników z KE jeżeli w ww. projektach występują maszyny i urządzenia zasilane paliwami kopalnymi to ww. inwestycje czyli projekty służą  produkcji lub  przetwarzaniu lub  transportowi lub dystrybucji lub magazynowaniu lub spalaniu paliw kopalnych…

Reklama

Komisja Europejska zdaje się być nieugięta

Wedle urzędników jedynymi urządzeniami możliwymi do sfinansowania w ramach FST są maszyny i urządzenia zasilane w stu procentach elektrycznie lub innymi alternatywnymi odnawialnymi i czystymi paliwami np. wodorem.

Jak najbardziej jest to szczytny cel zgodny z Zielonym Ładem, ostatnio tak uznanym i doceniamy przez polskich rolników…, tym razem przyszła kolej na przedsiębiorców – niestety mniej zorganizowanych i zjednoczonych niż rolnicy i przez to miej słyszalnych.

- Urządzenia elektryczne np. koparki, ładowarki są drogie, mniej funkcjonalne. Mają krótki czas pracy i mniejszy zasięg, a przede wszystkim nie ma odpowiednio rozwiniętej infrastruktury umożliwiającej ich szybkie ładowanie - zauważa przedsiębiorca z powiatu pajęczańskiego (nazwisko znane redakcji).

Reklama

Terytorialne plany sprawiedliwej transformacji dotyczą ośrodków górniczych oraz powiązanych z nimi gospodarczo i funkcjonalnie przyległych obszarów, w tym gmin wiejskich, na których infrastruktura umożliwiająca ładowanie maszyn i pojazdów elektrycznych praktycznie nie istnieje, kwestie paliwa wodorowego z oczywistych względów pomijamy.

- Urzędnicy KE z planowanego pomocnego mechanizmu uczynili coś nieużytecznego i absurdalnego, kompletnie niedostosowanego do realiów gospodarczych… - mówi jeden z wnioskodawców w rozmowie z reporterem "Kulis ...".

Reklama

Z uzyskanych informacji można wyczytać, że polscy urzędnicy, próbują przekonać kolegów z Brukseli o celowościowej wykładni przepisów, z których tak naprawdę nie wynika taka nadinterpretacja. Jednak do tej pory KE zdaje się być nieugięta, a fala Zielonego Myślenia dosięgnęła nawet instrumentów zwrotnych, czyli pożyczek i kredytów – poniżej komunikat zamieszczony na stronach internetowych instytucji ofertującej wsparcie zwrotne.

„Aktualizacja 26.07.2024 r.

W związku z przesłaną przez Bank Gospodarstwa Krajowego (pełniącego funkcję Menadżera Funduszu Powierniczego) interpretacją dotyczącą art. 7 rozporządzenia EFRR/FS, w odniesieniu do zakazu wspierania inwestycji w zakresie produkcji, przetwarzania, transportu, dystrybucji, magazynowania lub spalania paliw kopalnych, wydaną przez Komisję Europejską (w związku z zapytaniem Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej) informujemy, że począwszy od dnia 26.07.2024 r., ŁARR S.A. nie może udzielać pożyczek na inwestycje końcowe obejmujące wzmiankowany wyżej zakres, czyli zakup urządzeń zasilanych poprzez spalanie paliw kopalnych.”

Reklama

https://larr.pl/pozyczka-dla-msp-wojewodztwo-swietokrzyskie

https://www.larr.pl/pozyczka-na-inwestycje-w-msp--wojewodztwo-lodzkie

https://larr.pl/pozyczka-na-inwestycje-w-msp--wojewodztwo-opolskie

Przedmiotowa nadinterpretacja przepisów przez urzędników KE pojawiła się w I/II kwartale 2024 r., czyli trzy lata od rozpoczęcia perspektywy finansowej 2021-2027, gdzie polskie instytucje i urzędy odpowiedzialne za ogłaszanie naborów wniosków, miały już rozpoczęte lub zakończone konkursy na zasadach niewykluczających dofinasowanie maszyn i urządzeń zasilanych paliwami kopalnymi, niestety w wyniku braku zrozumienia Brukseli i prób logicznego rozwiązania zaistniałego problemu (wygenerowanego przez  samych urzędników), polscy urzędnicy zmieniają zasady dotyczących ogłoszonych już naborów i wniosków, tłumacząc że jest to jedynie doszczegółowienie i dointerpretowanie zasad, obowiązujących na podstawie przepisów, które były pierwotnie wskazywane w dokumentacja konkursowych.

Reklama

Niestety przedsiębiorcy nie mogą zgodzić się z próbami wmówienia, że projekty zawierające zakup maszyn i urządzeń (zasilanych paliwami kopalnymi) mające na celu m.in. podnoszenie kwalifikacji ludzi, czy służące do montażu instalacji OZE to inwestycja w zakresie produkcji, przetwarzania, transportu, dystrybucji, magazynowania lub spalania paliw kopalnych.

- Próba przekonywania do takiej interpretacji jest w mojej ocenie okazaniem braku szacunku wobec przedsiębiorców i bezkrytycznym przyjmowaniu urzędniczych wytycznych – zaznacza nasz rozmówca.

Reklama

Przy takim podejściu istnieje bardzo realne zagrożenie niewykorzystania środków UE na potrzebne inwestycje i wsparcie przedsiębiorców zagrożonych skutkami transformacji energetycznej.

Cóż, jeżeli nie uda się przez polskich urzędników wywalczyć normalności to zgodnie z „przemyślaną” logiką interwencji urzędników KE, polski przedsiębiorca zagrożony negatywnymi skutkami transformacji , powinien za pieniądze publiczne kupić droższe i mało przydatne (ze względu na gorszą wydajność i czas pracy) w pełni elektryczne (lub wodorowe) maszyny i urządzenia, których nie będzie miał gdzie naładować/zasilić, ze względu na ogromne braki w infrastrukturze. Może też wybrać inną drogę - swój rozwój w kierunku sprawiedliwej transformacji oprzeć o zwierzęta pociągowe i siłę ludzkich mięśni… choć nadal istnieje zagrożenie interpretacyjne takiego rozwiązania, ze względu na ślad węglowy, a węgiel jakby nie było to paliwo kopalne…

- Pojawia się jeszcze jedna smutna refleksja. Polska, jako pełnoprawny członek UE od 2004 roku korzystała ze środków unijnych i często była wskazywana jako lider pod względem nie tylko wolumenu, ale także prawidłowości ich wykorzystywania i rozliczania. Mając tak duże doświadczenie i wypracowaną pozycję w przedmiotowym zakresie, dlaczego musimy godzić się z nadinterpretacją przepisów? – pyta retorycznie jeden z wnioskodawców i twierdzi, że jeżeli jako kraj nie zgadzamy się z nielogicznym i oderwanym od rzeczywistości stanowiskiem urzędników KE, wprowadzonym pomad trzy lata od rozpoczęcia perspektywy finansowej to jako pełnoprawnemu członkowi UE, przysługuje nam również prawo do pozostania przy własnym zdaniu i procedowania sprawy w trybie odwoławczym, jak od każdej innej błędnej decyzji/interpretacji urzędniczej, a nie jednostronne narzucanie stanowiska przez dawcę środków.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Marek - niezalogowany 2024-08-15 18:31:50

    Panie Sławomirze, jestem przedsiębiorcą, który zgłaszał brak celowości nadinterpretacji Rozporządzenia. Może Pan dotrze do bzdurnej interpretacji zapisów Rozporządzenia wskazanej przez Urzędników Komisji Europejskiej. Otóż nie ma takich zapisów. Bzdurne i nieuprawnione nadinterpretacje wprowadził wyłącznie Naczelnik Wydziału Sprawiedliwej Transformacji w Urzędzie Marszałkowskim woj. łódzkiego. To polski urzędnik dopuścił się takich bzdur, a to my - Przedsiębiorcy się z tym nie zgadzamy. Pana artykuł jest bardzo, bardzo daleki od prawdy !!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mateusz - niezalogowany 2024-08-16 09:11:39

    Generalnie w niektórych przypadkach nie ma możliwości nabycia urządzeń na paliwa kopalne - jest to niewykonalne - podam branżę i projekt - klient realizuje projekt dotyczący wykorzystania pokruszu betonu z recyklingu do podsypek drogowych, wykorzystywać zamierza w tym celu również pyły węgla brunatnego - idealny przykład zagospodarowania odpadów do produkcji nawierzchni drogowych. Do tego celu potrzebuje koparkę - nie ma koparek napędzanych elektrycznie. Po prostu nie ma - chyba że są ale pracują do godziny czasu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mateusz - niezalogowany 2024-08-17 05:51:42

    Zaczynam się zastanawiać nad tym co powiedział Pan Marek i może to mieć sens aczkolwiek to chyba nie zmienia faktu. Dlaczego w takim razie w innych konkursach w RPO śląskim czy też mazowieckim dopuszczane są urządzenia napędzane paliwami kopalnymi? Skoro byłoby to odgórne rozporządzenie UE toby prawo działało jednakowo w całym kraju. Podam następny przykład - właśnie piszemy projekt do PARP w ramach konkursu Horeca (konkurs ogólnokrajowy) gdzie oprócz pojazdów osobowych które muszą być bezemisyjne dopuszczone są wszystkie możliwe maszyny nez względu na to czym są napędzane. Skoro zatem byłoby to rozporządzenie unijne nie byłoby takiej możliwości?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości