To był mecz godny miana hitu kolejki! W 9. serii spotkań Decathlon A Klasy LKS Wierzchlas uległ na własnym boisku beniaminkowi z Radoszewic 3:4. Bohaterem widowiska został Bartłomiej Jamiński, który skompletował hat-tricka i poprowadził swoją drużynę do piątego z rzędu zwycięstwa. Lider ze Stawu gromi u siebie.
Radoszewice wygrywają w Wierzchlesie. Jamiński nie do zatrzymania!
LKS Wierzchlas i Klub Sportowy Radoszewice mają po 19 punktów, ale to goście schodzili z murawy w znacznie lepszych nastrojach. W meczu pełnym emocji i bramek, KS Radoszewice pokonał na wyjeździe LKS Wierzchlas 4:3, umacniając swoją pozycję w ścisłej czołówce tabeli.
Na listę strzelców po stronie beniaminka trzykrotnie wpisał się Bartłomiej Jamiński, który po dziewięciu kolejkach ma już 15 bramek, a jedno trafienie dołożył Denis Żak.
To piąte z rzędu zwycięstwo Radoszewic, które po powrocie z B Klasy radzą sobie znakomicie i meldują się na trzecim miejscu ligowego podium.
„Wyniki pokazują, że zmierzamy w odpowiednim kierunku” – mówi Bartłomiej Jamiński
Po meczu bohater spotkania, Bartłomiej Jamiński, nie krył radości z postawy zespołu i z wyniku osiągniętego na trudnym terenie.
– Cieszy zwycięstwo na trudnym terenie i dobra gra całego zespołu. Wierzchlas postawił naprawdę bardzo mocne warunki i widać było, że nie bez przyczyny wygrali całą ligę w zeszłym sezonie. Czy jesteśmy w mocnym gazie? Myślę, że skupiamy się na każdym pojedynczym meczu, a wyniki pokazują, że zmierzamy w odpowiednim kierunku. Nikt nie myślał, że będziemy tak wysoko w tabeli w pierwszym sezonie po powrocie z B Klasy, ale to pokazuje nasz charakter i ciężką pracę, którą wykonujemy – podkreślał napastnik KS-u Radoszewice w rozmowie dla portalu kulisy.net.
Zawodnik, który w tym sezonie błyszczy skutecznością, zachowuje jednak pokorę.
– Forma wydaje się wysoka, ale mimo wszystko mam jeszcze wiele do poprawy, bo skuteczność w niektórych sytuacjach nie jest taka, jaką bym chciał. Gram na pozycji napastnika i jestem od tego żeby wykończyć akcje i pracę moich kolegów z drużyny, więc myślę, że w większości to ich zasługa, że mam tyle sytuacji do zdobycia bramki. Tworzymy bardzo fajną drużynę i myślę, że w tym sezonie jeszcze pokażemy naszą siłę – dodał Jamiński. Zwrócił też uwagę na poziom całych rozgrywek.
– Wyniki w naszej grupie pokazują, że liga jest nieprzewidywalna i bardzo wyrównana. Myślę, że nikt nie może być pewny zwycięstwa w żadnym meczu patrząc tylko na pozycję w tabeli, bo z każdą drużyną będą ciężkie spotkania. Mamy mocną A Klasę, co tym bardziej daje mi powód do dumy, że jesteśmy w czołówce tabeli –podkreślał Bartłomiej Jamiński.
Za tydzień hit: KS Radoszewice vs LZS Staw!
Kibice w Radoszewicach już mogą zacierać ręce. W następnej kolejce czeka nas mecz na szczycie – KS Radoszewice zmierzy się u siebie z liderem tabeli LZS Staw, który w minionej serii spotkań rozgromił LZS Łaszew aż 6:1 na stadionie w Czarnożyłach. Początek spotkania w sobotę, 18 października, o godz. 15:30. To właśnie drużyna Kamila Wiry może być najbardziej zadowolona z rozstrzygnięcia w Wierzchlesie. Dzięki własnemu zwycięstwu i zwycięstwu drużyny z Radoszewic – LZS ucieka ligowemu podium na cztery oczka. Staw ma 23 punkty, zaś LKS Wierzchlas i wspomniany KS Radoszewice zgromadziły po 19 punktów. Mało liczb? Lider ze Stawu ma już 34 strzelone bramki po dziewięciu kolejkach, blisko cztery na mecz – co za ofensywa!
W innych dzisiejszych spotkaniach GKS Siemkowice (8 punktów) kosztem Orionu Olewin (6 punktów) wydostaje się ze strefy spadkowej po pokonaniu GLKS Warty Osjaków 1:0 u siebie. Wspomniany Orion ulega na własnym obiekcie Startowi Łubnice 0:2.
Sobotnie wyniki 9. kolejki Decathlon A Klasy
LKS Wierzchlas – KS Radoszewice 3:4
LZS Staw – LZS Łaszew 6:1
Orion Olewin – Start Łubnice 0:2
GKS Siemkowice – GLKS Warta Osjaków 1:0
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze