Nadleśnictwo Wieluń zaprasza do swoich lasów na nocleg. I nawet nie trzeba tego zgłaszać, pod warunkiem, że w danym miejscu nocuje nie więcej, niż dziewięć osób i nie dłużej, niż dwie noce. Zanocować jednak można tylko na wyznaczonych do tego obszarach.
Umożliwia to ogólnopolski program „Zanocuj w lesie”, który funkcjonuje od maja 2021 roku. I od tej pory trwa nieprzerwanie, nawet zimą. Trzeba jednak pamiętać o dostosowaniu się do panujących warunków.
- W naszym nadleśnictwie do tego programu wyznaczono obszar około tysiąca pięciuset hektarów lasów, czyli bardzo dużo – mówi Maria Poznerowicz, rzecznik prasowa Nadleśnictwa Wieluń. - W większości znajduje się on po wewnętrznej stronie Wielkiego Łuku Warty, która jest najciekawsza pod względem turystycznym.
Reklama
Jeśli do spędzenia nocy w lesie przymierza się większa liczba osób albo ktoś chce zanocować dłużej, niż dwie noce, to należy to zgłosić emailowo na adres nadleśnictwa: [email protected] nie później niż dwa dni robocze przed planowanym noclegiem. Zgłoszenia należy dokonać na specjalnym formularzu, który można pobrać właśnie na stronie nadleśnictwa.
Główną zasadą obowiązującą wszystkich korzystających z możliwości zanocowania w lesie, jest aby nie zostawiać po sobie żadnych śladów, żadnych śmieci. Nie można niczego wycinać ani pozyskiwać drewna. Zaleca się, aby spać w hamakach, ale należy je tak mocować, by nie uszkodzić drzew. Jeżeli natomiast rozbijamy namiot, to wybieramy takie miejsca, gdzie nie ma stanowisk roślin chronionych.
- Na niektórych obszarach w kraju wyznaczonych na noclegi, dopuszczone jest używanie kuchenek gazowych – kontynuuje Maria Poznerowicz. - U nas jednak jest to zabronione głównie ze względów przeciwpożarowych, ponieważ nasze obszary wyznaczone są przede wszystkim na siedliskach borowych, czyli raczej suchych. W większości porośnięte są one sosną, gdzie ściółką są igły i zagrożenie pożarowe jest duże.
Mimo możliwości zanocowania w lesie, obowiązuje zakaz wjeżdżania do niego oraz puszczania tu psów.
- Jeżeli chcemy spędzić noc w głębi lasu, to samochód zostawiamy na parkingu – tłumaczy rzeczniczka. - Na miejsce noclegu docieramy już pieszo lub rowerem. A jeśli przyjeżdżamy z pupilem, to trzymamy go na smyczy.
Reklama
W lesie warto zwrócić uwagę też na ścieżki, którymi chodzą zwierzęta i nie rozbijać tam lub w ich pobliżu swojego „biwaku”.
Zrozumiałym jest, że nie prowadzi się żadnej statystyki noclegów w lesie, bo ich nikt nie musi zgłaszać, ale wiadomo, że z tej formy wypoczynku ludzie korzystają.
- Nasi leśnicy natrafiają na takich turystów – przyznaje rzecznik Poznerowicz. - Sama widziałam kiedyś grupę z rozłożonymi namiotami w okolicy Góry Świętej Genowefy, czyli na obszarze wyznaczonym. Nie była to duża grupa, więc nie miała obowiązku zgłaszania tego faktu.
Reklama
Dla zdecydowanej większości ludzi, nocleg w lesie to duże przeżycie. Czy należy się go bać?
- Las w ciągu dnia wydaje się nam bezpieczniejszy – uśmiecha się Maria Poznerowicz. - Ale to dlatego, że odbieramy go głównie wzrokiem. W nocy niestety, widzimy słabiej, a wyostrzają się inne zmysły, szczególnie słuch. I wtedy słychać w lesie wszystko. Las jakby ożywa, tym bardziej że uaktywniają się również zwierzęta – sarny, dziki, lisy, nocne ptaki.
Wędrują one do wodopoju, szukają żeru i to budzi w nas niepokój. Są one dla nas niegroźne, ale musimy zachować zimną krew i nie wpadać w panikę. A czy możemy spotkać wilka? Teraz tyle się o nich mówi…
- Nie zarejestrowaliśmy rodzin wilków, które mogłyby być u nas na stałe – odpowiada pani leśnik. - Wiemy, że te zwierzęta migrują i przechodzą przez nasze tereny, ale na stałe takiej watahy u nas nie ma.
Leśnicy zapraszają do tej formy odwiedzin i poznawania lasu.
- Warto spróbować, bo to jest coś innego – kończy nasza rozmówczyni. - Jest to spędzenie czasu z naturą w taki niecodzienny sposób. To pewnego rodzaju przygoda, dla niektórych być może wyzwanie, ale na pewno coś, co na długo zapadnie w pamięci.
ReklamaZobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze