Podczas rutynowej kontroli w rejonie zbiornika Jeziorsko ornitolodzy natrafili na wycięte drzewo, na którym znajdowało się gniazdo bielików z pisklętami. Sprawą zajmuje się policja, a przyrodnicy nie kryją szoku po dramatycznym odkryciu.
Szokujące odkrycie w jednym z najcenniejszych miejsc lęgowych bielików w województwie łódzkim. Podczas rutynowej kontroli stanowisk ornitolodzy i leśnicy natrafili na wycięte drzewo, na którym znajdowało się aktywne gniazdo tych chronionych ptaków. Wraz z drzewem na ziemię runęły pisklęta. Sprawą zajmuje się już policja. Do dramatycznego odkrycia doszło w rejonie zbiornika Jeziorsko nad Wartą podczas obrączkowania prowadzonego przez przedstawicieli Komitetu Ochrony Orłów oraz corocznej kontroli stanowisk objętych ochroną strefową.
- Przyjechaliśmy w jedno z najcenniejszych stanowisk bielików w pobliżu zbiornika Jeziorsko nad Wartą. Pisklęta obrączkowaliśmy w tym gnieździe od wielu lat i zawsze były tam dwa młode. Długo szukaliśmy i nie mogliśmy odnaleźć gniazda. Nagle, ku naszemu osłupieniu, stwierdziliśmy na miejscu wycięte z premedytacją drzewo gniazdowe, które runęło na ziemię wraz z pisklętami - relacjonują przedstawiciele Komitetu Ochrony Orłów.
Na miejscu znaleziono szczątki młodych ptaków, które miały co najmniej cztery tygodnie. Jak podkreślają przyrodnicy, wszystko wskazuje na to, że drzewo zostało ścięte celowo i stosunkowo niedawno.
- W całym starym drzewostanie ktoś wyciął tylko to jedno drzewo. Ślady wskazują, że wydarzyło się to co najmniej tydzień temu. Brak słów, które mogą opisać takie barbarzyństwo - dodają ornitolodzy.
O sprawie natychmiast poinformowano policję, Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Łodzi oraz Lasy Państwowe. Śledczy ustalają teraz, kto mógł dopuścić się zniszczenia siedliska chronionych ptaków. Wstrząśnięcia nie kryją także leśnicy z Nadleśnictwa Poddębice.
– Jako leśnicy jesteśmy wstrząśnięci. Jeszcze nigdy w historii nie zdarzyła się taka sytuacja – podkreśla Marcin Jaruga, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Poddębice.
Jak zaznacza, para bielików od lat gniazdowała w okolicy Jeziorska i miała kilka gniazd. To właśnie wycięte drzewo było jednym z miejsc, w których ptaki wychowywały młode. Bielik jest gatunkiem objętym ścisłą ochroną. Niszczenie jego siedlisk i miejsc lęgowych jest przestępstwem zagrożonym karą nawet do pięciu lat pozbawienia wolności. Okolice zbiornika Jeziorsko od lat uznawane są za jedno z najważniejszych miejsc bytowania bielików w regionie. Ptaki znajdują tam doskonałe warunki do życia, mają dostęp do pożywienia oraz spokojne tereny lęgowe. Policja apeluje do wszystkich osób, które mogą posiadać informacje w tej sprawie, o kontakt z funkcjonariuszami w Warcie lub Nadleśnictwem Poddębice.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Is fecit, cui prodest (Ten uczynił, czyja korzyść) - zasada znana od czasów imperium rzymskiego - szukać winnego pośród okolicznych gołębiarzy albo hodowców ryb/nawiedzonych wędkarzy.
To proste właściciele okolicznych stawów - jezior to ich dzieło. Nie podoba im się godło Polski i nienawidzą rybołowów.
Is fecit, cui prodest (Ten uczynił, czyja korzyść) - zasada znana od czasów imperium rzymskiego - szukać winnego pośród okolicznych gołębiarzy albo hodowców ryb/nawiedzonych wędkarzy.
To proste właściciele okolicznych stawów - jezior to ich dzieło. Nie podoba im się godło Polski i nienawidzą rybołowów.