We wtorkowy wieczór, 14 stycznia, w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Wieluniu miało miejsce otwarcie wystawy prac malarskich Lidii Markiewicz-Kołodziej pt. „Martwa natura i natura”. Artystka jest mieszkanką ziemi wieluńskiej. Porusza się głównie w obszarach natury, pejzaży, a od niedawna także postaci ludzkich.
Mieszkająca w Pątnowie autorka obrazów zajęła się twórczością malarską, gdy natrafiła przypadkiem na kurs malarski on-line dr Tomasza Wełny, absolwenta krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Od tej pory Lidia Markiewicz – Kołodziej czerpie inspiracje z natury, wykorzystując najczęściej technikę pasteli suchych. Aktualna wystawa w galerii PBP w Wieluniu to już piąte wydarzenie tego rodzaju w karierze artystki.
Wernisaż był okazją do spotkania z autorką, która opowiedziała zarówno o swoich inspiracjach jak i procesie twórczym.
- Inspiruję się zwykle zdjęciami z Internetu, a że lubię naturę to maluję głównie zwierzęta i pejzaże. Niedawno powróciłam do postaci ludzkich. Uchwycenie człowieka na obrazie jest dość trudne, ale nieskromnie powiem, że moja ostatnia wystawa, której tematem przewodnim byli właśnie ludzie, odniosła sukces – podkreśla Lidia Markiewicz – Kołodziej.
- Maluję najczęściej techniką pasteli suchych na papierze czarnym lub beżowym. Dzisiejsza wystawa jest połączeniem żywej natury przedstawionej w postaci ptaków z naturą martwą – dodaje artystka.
Suche pastele to technika malarska wymagająca precyzji i wrażliwości. W jej tajniki fachowo wprowadziła gości Magdalena Ciecierska, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu.
- Pastele suche są bardzo wdzięczne, ponieważ można uzyskać efekt malarski, a jednocześnie bardzo precyzyjny, wymagający wręcz koronkowej pracy. Na pewno oba te rezultaty będziemy obserwować w pracach dzisiejszej wystawy – zachęcała Magdalena Ciecierska.
- To, co odróżnia pastele suche od innych technik malarskich, to duży pigment w stosunku do spoiwa, co sprawia, że kolory są znacznie bardziej nasycone i intensywne. Niezwykle ważny jest tu również rodzaj papieru, ponieważ pigment osiada na nim, a nie wnika w głąb. Stąd, powinien być to papier szorstki. Wielu artystów tworzących pastelami suchymi posługuje się palcami. Można wtedy uzyskać większą plastyczność i miękkość. Niektórzy używają rękawiczek, aby zachować czystość koloru i ogólnie nie zabrudzić wszystkiego dokoła – opowiada absolwentka ASP.
- Ja maluję właśnie palcami i nie używam rękawiczek. W ogóle nie przejmuję się tym, że się ubrudzę. Nie mam też problemu z tym, że kolory się pomieszają, ma to wręcz swoje plusy – dodaje artystka Markiewicz - Kołodziej.
Autorka wernisażu odpowiadała także na pytania publiczności. Podzieliła się osobistym stosunkiem do swoich dzieł, a także wspomniała o mentorach i autorytetach w dziedzinie malarstwa.
- Nie przywiązuję się zbytnio do swoich obrazów. Maluję, żeby je sprzedać i aby cieszyły innych. Wszystkie są więc dla mnie równie wartościowe – z uśmiechem dodaje malarka.
- Podziwiam wszystkich malarzy. Każdy, kto ma jakiś talent, jest godny podziwu. Z rodzimych artystów najbliższy jest mi Wyspiański, który również tworzył pastelami – podsumowuje bohaterka galerii.
Chętni mogą naocznie doświadczyć delikatnej i klimatycznej sztuki pasteli do 12 lutego w galerii wieluńskiej biblioteki powiatowej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze