Orion Olewin sprawił ogromną niespodziankę w 3. rundzie Okręgowego Pucharu Polski. Zespół prowadzony przez Bartosza Kowalczyka osłabiony brakiem sześciu podstawowych zawodników, pokonał po emocjonującym meczu i dogrywce wyżej notowanego Hetmana Rusiec 4:3 prowadzonego przez trenera Adriana Teodorczyka. Spotkanie miało wyjątkową oprawę – piłkarzy na murawę wyprowadzały piłkarki grup młodzieżowych Orionu.
Piękna oprawa i wyjątkowy początek
Środowe popołudnie (3 września) w Olewinie przejdzie do historii klubu, to z pewnością. Zanim piłkarze wyszli na boisko czekała na ich niezwykła chwila – wyprowadziły ich dziewczęta z grup młodzieżowych Orionu, które na co dzień trenują piłkę nożną w zielono-czerwonych barwach.
– Dziewczynki stanowią u nas silną, mocną grupę kilkudziesięciu osób, każdy trening to frekwencja na poziomie 20 piłkarek, więc ja jestem bardzo zadowolony. Wyprowadzanie seniorów na mecz 3. rundy Okręgowego Pucharu Polski z Hetmanem Rusiec to dla nich swoista nagroda za tą pracę na treningach i ja bardzo dziękuję im, a także rodzicom za zaangażowanie i udział w tym wydarzeniu – podkreślał trener Bartosz Kowalczyk.
Orion to jeden z nielicznych klubów w regionie, który konsekwentnie rozwija również kobiecą piłkę idąc śladem m.in. Astorii Szczerców, Warty Osjaków, Ostrowii Ostrówek czy Zawiszy Pajęczno.
Pucharowy horror w Olewinie
Faworytem meczu był Hetman Rusiec – drużyna z klasy okręgowej, podczas gdy Orion występuje w A-klasie i w dodatku zmaga się z plagą kontuzji. Trener Kowalczyk musiał sięgnąć po rezerwowych i młodzież, a sam zagrał na stoperze.
– W porównaniu do ostatniego meczu ligowego na meczu pucharowym nie mogliśmy skorzystać z 6 ludzi podstawowego składu, więc szansę dostali zawodnicy, którzy mają mniej rozegranych minut. Zmieniliśmy lekko formację, nie każdy zagrał na swojej nominalnej pozycji co widać chociażby po mnie gdzie musiałem zagrać na stoperze – wyjaśniał szkoleniowiec w rozmowie z portalem kulisy.net.
Mecz dostarczył kibicom niesamowitych emocji. W regulaminowym czasie gry było 2:2, a dramat rozegrał się w samej końcówce – Orion prowadził po golach Jakuba Kowalczyka i Mariusza Pichlaka, ale samobójcze trafienie Adriana Zawieji dało Hetmanowi dogrywkę.
Dogrywka to już istny rollercoaster – w 95. minucie Michał Wilk dał prowadzenie gościom, by po chwili Orion odwrócił losy meczu dzięki trafieniom trenera Bartosza Kowalczyka (97’) i Patryka Nowaka (98’). Ostatecznie gospodarze wygrali 4:3 i awansowali do 4. rundy Pucharu Polski.
Serducho na boisku choć nie obyło się bez kontuzji
Mimo że Orion rozgrywał czwarte spotkanie w ciągu 10 dni, kondycyjnie wyglądał lepiej od rywala.
– Na ławce mieliśmy pięciu zawodników, czterech weszło i spisali się bardzo dobrze. Walczyli, zostawili serducho więc to najważniejsze – chwalił swoich podopiecznych szkoleniowiec. Trener podkreślał również jak ważne dla młodych zawodników są takie mecze.
– Cieszę się, że chłopaki dostali minuty, które – mam nadzieję – zaprocentują w kolejnych meczach. Muszą wyciągać wnioski, trenować i grać odważnie, bez strachu. Chcę żeby cieszyli się grą – wtedy będzie im łatwiej. Zdecydowanie jednak swoje szanse wykorzystali w starciu z Hetmanem – dodawał.
Niestety, nie obyło się bez urazów.
– Szkoda jednej kontuzji młodego zawodnika, który spędził na boisku raptem pięć minut i musiał je opuścić. Wylądował w szpitalu. Dużo zdrówka życzymy Ci Hubert i czekamy na Ciebie! – zaznaczał Kowalczyk w imieniu całej drużyny.
Hetman Rusiec też nie na galowo
W drużynie trenera Adriana Teodorczyka również zabrakło kilku kluczowych graczy.
– W porównaniu do ostatniego meczu ligowego (w Wieruszowie z Prosną przyp.red) zabrakło u nas siedmiu graczy z wyjściowej jedenastki, czego dwóch moich graczy w przerwie musiało opuścić spotkanie w związku z obowiązkami zawodowymi – tłumaczył w rozmowie z portalem kulisy.net trener gości środowego spotkania w Olewinie.
Jak dodaje trener w drużynie na mecz pucharowy zaszło również wiele zmian dotyczących czy to wspomnianych zmian osobowych czy taktycznych.
– Podobnie jak rywale również zmieniliśmy ustawienie, a niektórzy piłkarze nie zagrali na swoich nominalnych pozycjach. W dogrywce w pole musiał wejść z kolei bramkarz. Oczywiście przegraliśmy zasłużenie i to nie jest żadne tłumaczenie czy próba usprawiedliwiania się. Natomiast też daliśmy pograć rezerwowym i młodym graczom – mówił Teodorczyk.
Orion gra dalej!
Orion Olewin melduje się w 4. rundzie Okręgowego Pucharu Polski i udowadnia, że nawet mimo ligowych i kadrowych trudności potrafi stawić czoła mocniejszym rywalom. A tych wcale nie będzie brakować. Już w najbliższą niedzielę, 7 września, o godzinie 14.00 Orion rozpocznie 4. kolejkę ligową Decathlon A-klasy w Skomlinie z miejscową Victorią.
– Tak jak mówiłem: początek sezonu mamy ciężki, ale drużynę będzie można ocenić po całej rundzie, a nie po trzech czy czterech meczach – zakończył.
Orion Olewin – Hetman Rusiec po dogrywce 4:3 (1:0),
Bramki: Jakub Kowalczyk (28’), Mariusz Pichlak (63’), Bartosz Kowalczyk (97’), Patryk Nowak (98’) – Dawid Mielczarek (51’), Adrian Zawieja (85’ sam.), Michał Wilk (95’).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze