Reklama

Międzynarodowy Dzień Sybiraka - 17 września Sybiracy oraz oficjele spotkali się w klasztorze franciszkanów

17 września, w niedzielę, w kościele ojców Franciszkanów w Wieluniu  oraz przy pamiątkowej tablicy na dziedzińcu przy świątyni, odbyły się obchody Światowego Dnia Sybiraka. Po mszy w kościele członkowie Związku Sybiraków, politycy, samorządowcy oraz mieszkańcy miasta, oddali cześć zmarłym na dalekich krańcach Rosji. Był to też czas zadumy nad współczesną pozycją Rosji, do czego odnosiły się również okolicznościowe przemówienia.

Atak Rosji sowieckiej na Polskę, który nastąpił 17 września 1939 r., wbrew traktatom i umowom, nie bez przyczyny nazywany jest ciosem w plecy. Po tym, jak Sowieci przejmowali kolejne tereny, przesiedlali polską ludność do Kazachstanu i na Syberię, w miejsca, gdzie przez lata zsyłano też przestępców, jeńców wojennych a ostatecznie wrogów politycznych. Żyjący świadkowie tych wydarzeń, którzy podczas wysiedleń byli dziećmi, do dziś z przerażeniem wspominają długą podróż na miejsce zsyłki, ciężkie warunki na miejscu oraz dramatyczny powrót do kraju. Nie wszystkim udało się wyjechać z Syberii, a ci którzy tego dokonali, wracali wycieńczeni pracą ponad siły.

W niedzielę głos zabrał Piotr Zagajewski, opowiadając o szczegółach zsyłki.

Reklama

- (…) Pamiętam, gdy pociąg ruszył lament i wołanie: "pod Twoją obronę uciekamy się Święta Boża Rodzicielko" - opowiadał.

-  Pamiętam, jak na którymś z etapów, już na pieszo do miejsca przeznaczania, były pomarznięte dzieci, niemowlęta. Osadzono nas w baraku strzeżonym przez człowieka z karabinem (…).

Z ogromnym wzruszeniem Zagajewski kreślił przed zebranymi dramatyczne obrazy ze swojego życia, opowiadał o chorobach rodziców, a także o długiej podróży do Polski w 1946 r.

- Po dzień dzisiejszy ludzie nie mają odwagi powiedzieć pełnej prawdy o tragedii, która tam się zdarzyła, która tam miała miejsce. Oczadzeni poprawnością polityczną, boją się wyksztusić pełnej prawdy nasi dygnitarze – uważa Zagajewski.

Reklama

 Poseł Paweł Rychlik oddał hołd obecnym na uroczystościach Sybirakom oraz tym, którzy pozostali w tajdze na zawsze, zmożenie przez głód i choroby.

– (…) dlatego że wy to przeżyliście, że naród polski się nie poddał, że państwo chcieli wrócić do Polski,  nie w każdym przypadku było to natychmiastowe (…) my Polacy w tej sztafecie pokoleń możemy mówić o tym i żyć w wolnej, niepodległej Polsce – podkreślał parlamentarzysta.

- (…)ten testament jest taką lekcją wychowawczą dla kolejnych pokoleń i musi tym programem iść, aby Polska trwała – uważa poseł.

Reklama

-  (…)Widzimy, że ta Rosja, która was wywoziła na Sybir, w ogóle się nie zmieniła – sądzi.

Tak jak co roku o organizację Dnia Sybiraka zadbała Społeczność II Liceum Ogólnokształcącego im. Janusza Korczaka w Wieluniu na czele z dyrektor szkoły Renatą Tatarą.

- Są inne karty historii, każdy ma swoje wspomnienia, pielęgnujmy to, jeszcze bądźmy z tymi Sybirakami, dopytujmy, przekazujmy ich doświadczenie, póki jeszcze z nami są – namawiała.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości