- Jak wójt zrobi imprezę, to nie ma lipy! – zakrzyknęła radośnie uczestniczka zabawy w Białej. I lipy faktycznie nie było. Zorganizowany po raz drugi Walentynkowy Dzień Kobiet stał się sztandarową imprezą gminy. W niedzielę, 15 lutego, sala OSP wypełniła się po brzegi. Świętowało 288 pań, a i zacnych gości nie zabrakło. Bawili się doskonale i nie było ani chwili przestoju.
Tegoroczna impreza w Białej była okazją do świętowania trzech wydarzeń. To walentynki, Dzień Kobiet i zakończenie karnawału. A wszystko pod hasłem: Miłość ma kobiecą twarz.
- Zrobiliśmy sobie takiego miksa i mamy trzy imprezy w jednej. Ale za to, w jakiej! – akcentowała Katarzyna Pichlińska, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Białej, witając gości.
A sala pękała w szwach. Znalezienie miejsca do tańca wydawało się wręcz niemożliwe. Dla mieszkanek gminy Biała nie ma jednak rzeczy niemożliwych. Parkiet i atmosfera rozgrzane były do czerwoności.
- Nie mogę uwierzyć, że w tej sali zmieściło się tyle kobiet jednocześnie. Mam nadzieję, że będzie równie szampańsko jak w ubiegłym roku - mówiła Aleksandra Sudomirska, sołtys i radna Rady Gminy Biała, tuż przed rozpoczęciem imprezy.
Wójt gminy Biała Grzegorz Mielczarek osobiście witał w drzwiach każdą z pań tulipanem i buziakiem. Kwiatami obdarowywał kobiety także przewodniczący Rady Gminy Zbigniew Kupski.
Wójt podkreślił, że Dzień Kobiet jest jednym z najpiękniejszych w roku. A ze sceny popłynęły nie tylko dźwięki muzyki, ale i serdeczne życzenia dla wszystkich kobiet.
- I niech tak już co dzień będzie. Wasze święto ciągle, wszędzie! – rozpoczął poetycko wójt Grzegorz Mielczarek.
- Życzę wam, żeby uśmiech rozpromieniał wasze twarze. Żebyście czuły się doceniane, silne i wiecznie młode. Tyle spokoju, ile tylko potrzebujecie. Tyle szaleństwa, żeby życie nie było zbyt nudne. I miłości. Miłości ponad wszystko – kontynuował.
Posłanka Jolanta Zięba – Gzik nie miała wątpliwości, że kobiety potrafią się świetnie bawić, nawet bez mężczyzn i zacytowała zdanie „żelaznej damy” Margaret Thatcher: Niech koguty pieją, a i tak kury znoszą jajka.
Poseł Paweł Rychlik życzył paniom przede wszystkim zdrowia, ale zaraz filozoficznie zauważył, że na Titanicu zdrowi wszyscy byli, tylko szczęścia im zabrakło i dołączył życzenia szczęścia. Poseł wyraził też uznanie dla organizatorów imprezy, którzy jego zdaniem zadbali o każdy szczegół.
- Wójt zapewnił wam przystojnych kelnerów i bardzo dobrych kierowców. Są z nami strażacy ratownicy po kursie kwalifikowanej pierwszej pomocy medycznej, w tym usta – usta. I co równie ważne, jest też ksiądz proboszcz, który jak będzie trzeba to rozgrzeszy. Miłej zabawy!
W imieniu męskiej części samorządu powiatowego życzenia złożył kobietom starosta wieluński Maciej Bryś.
- Wszystkiego dobrego. Żebyście były zawsze kochane i szanowane.
- Niech każdy dzień przynosi powody do uśmiechu, a każda chwila spędzona z najbliższymi będzie wypełniona szacunkiem, uznaniem i wdzięcznością. Dziękujemy wam za codzienny trud, za ogromne serce i za cierpliwość – zwrócił się do kobiet w imieniu radnych przewodniczący Rady Gminy Biała Zbigniew Kupski.
Do życzeń miłości, szczęścia i spokoju dołączyła też wicemarszałek województwa łódzkiego Agnieszka Ryś.
Wzruszające życzenia i podziękowania popłynęły do bliskich kobiet od strażaków. Życzyli im spokoju i pokoju, a przede wszystkim, żeby mężczyźni wyjeżdżający do akcji zawsze wracali, a wolny czas poświęcali im i dzieciom.
Nad komfortem biesiadowania świętujących pań czuwała specjalnie dobrana na tę okazję ekipa kelnerów, na scenie wystąpiły wokalistki GOKiS: Sandra Stochniałek, Natalia Dwornicka i Paulina Golańska, a zespół Happy Jędrowski Show zadbał, żeby goście bawili się nieustannie. Mistrzowie „wodzirejki” faktycznie zagwarantowali imprezowiczom show, zabawy konkursy, wspólne śpiewy i tańce. Były uroczyste ślubowania, nutka rywalizacji, a lokalna poetka Edyta Kupska zaprezentowała specjalnie dla czytelników „Kulis…” wiersz pt. „Miłość”.
Na panie czekały też upominki i rekwizyty do zabawy, m.in. lustereczka. Każda z kobiet mogła się przejrzeć i spytać: „lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie?”. I każda usłyszała: No przecie, że ty!
Były też praktyczne prezenty w postaci voucherów na bezpłatne badanie słuchu, przy czym wójt zapewniał, że to absolutnie nie wyraz przekonania, że panie są przygłuche.
I jak zapowiedzieli wcześniej artyści: przednia zabawa trwała do białego rana, dopóki kogut nie zapiał.
Imprezę podsumował krótko, acz treściwie, wicestarosta wieluński Krzysztof Dziuba.
- Panie starosto, jak się pan bawił? – spytała reporterka portalu kulisy.net.
- Dobrze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze