Niewielu rodziców z obawy o zdrowie i życie dzieci pozwala pociechom na marsz do szkoły w Pątnowie. Aby dojść do placówki trzeba przemknąć wzdłuż drogi powiatowej. Nie ma tu jednak ani chodnika, ani nawet pobocza. Wzdłuż szosy rosną bowiem okazałe drzewa. – W końcu dojdzie tu do tragedii, ale wtedy będzie za późno – nie kryje irytacji sołtys Pątnowa, Ryszard Kabała.
O tym, że na odcinku przed i za szkołą dla pieszych nie jest bezpiecznie nikogo nie trzeba przekonywać. Od dawna wiedzą o tym mieszkańcy, którzy oczekują poprawy sytuacji. Wiedzą również o tym samorządowcy, zarówno z gminy, jak i powiatu. Mimo to, poza wymianą pism pomiędzy starostwem a urzędem gminy, w sprawie nic się nie zmienia.
Na początku lutego do Powiatowego Zarządu Dróg w Wieluniu wpłynęło pismo, sygnowane przez sołtysa Pątnowa, Ryszarda Kabałę oraz radnego Rocha Wieczorka. Samorządowcy wnioskują o usunięcie drzew.
„Każde życie uratowane przez właściwe ulokowanie środków publicznych w poprawę bezpieczeństwa, jest nie do przecenienia” – argumentują w piśmie.
- O 7:00 do 8:00 samochód za samochodem, bo rodzice podwożą dzieci, to tak ma to wyglądać? Jak to dziecko ma iść? – nie kryje irytacji Kabała.
- Walczymy chyba od 2016 r., odkąd była droga robiona w tamtą stronę, to w tę druga miała być następna. Od szkoły do torów, aby stworzyć dzieciom możliwość bezpiecznego dojścia do szkoły, żeby chodnik był, ale wójt się uparł, że musi być zrobiona droga od piekarni do szosy Częstochowskiej, żeby do gminy były dwa chodniki. Tam był asfalt, który był 12 lat, jak był założony i ci, którzy go zrywali, dziwili się, że taki asfalt się niszczy – twierdzi sołtys.
Reklama
Kabała opowiada, że na spotkaniu u starosty chciał przekonać samorządowców do zmiany decyzji, ale bezskutecznie.
- I tak nie skończyli, bo nie załatwili uzgodnień wodno-prawnych, tam chodziło o odprowadzenie wody. Zrobili kawałek za remizę, od piekarni i na tym się skończyło. Do szkoły uczęszcza 250 dzieci. W tę stronę mieszka połowa wioski, jak nie więcej – argumentuje.
Sołtys wytyka również, że w ciągu tej samej drogi powiatowej, w Bieńcu i Kamionce inwestycje były czynione.
- Cały czas ludzi tumani i podpiera się kanalizacją, to musi wyjść od gminy, a gmina nie chce tego zrobić – Ryszard Kabała twierdzi, że wójt Pątnowa nie dość skutecznie zabiega o przebudowę gminnej drogi w tym miejscu.
Reklama- Wójt każe chodzić dzieciom gęsiego, żeby szli jedni za drugimi, to w jakim wieku my żyjemy?
O poprawę bezpieczeństwa walczy też radny Roch Wieczorek.
- Stolica gminy. Z tego co wiem, to na ten rok w budżecie powiatu zabezpieczono 1,7 mln zł na remonty i naprawy chodników, pytałem czy budowa naszego jest uwzględniona. Nie jest. Asfaltu nie ma, pobocza nie ma, rowy niezebrane, drzewa niewycięte, chodnika się nie da, bo kanalizacja, która będzie optymistycznie za 10 lat. Co to są za argumenty? – dziwi się Wieczorek.
Reklama- Bezpieczeństwo jest chyba najważniejsze, a tu się różnych argumentów używa, że to nie można, że tamto nie można.
Wójt Pątnowa, Jacek Olczyka podkreśla, że w sprawie tego konkretnego odcinka rozmawiał z przedstawicielami powiatu wielokrotnie. Nie raz i nie dwa stosował też formalne pisma. Jest wola gminy Pątnów, aby współfinansować inwestycję, jeśli zarządca drogi będzie chciał inwestować.
- W 2020 r. na mój wniosek rada gminy uchwaliła, aby zabezpieczyć środki w celu przekazania do budżetu powiatu na przygotowanie dokumentacji, przez cały rok starostwo tych pieniędzy nie przyjęło – przywołuje fakty.
Reklama- Wspieram i rozumiem oczekiwania mieszkańców. Trzeba jednak pamiętać, że powiat na naszym terenie w ubiegłym roku inwestował, planuje kolejne zadania.
Gmina Pątnów do tych zadań każdorazowo dokłada po 50 proc.
- Starostwo wie, że planujemy w Pątnowie kłaść kanalizację – przypomina Olczyk, który liczy, że chociaż drzewa uda się usunąć w najbliższej przyszłości.
Dotychczasowe starania czynione również przez gminę, kończyły się bowiem fiaskiem.
Bartłomiej Panek, kierownik PZD obiecuje, że sprawą drzew się zajmie. Nie daje jednak wielkich nadziei, na wygospodarowanie w budżecie powiatu pieniędzy na przygotowanie dokumentacji techniczny na realizację wzdłuż drogi chodnika oraz modernizacji jezdni.
- Zarząd powiatu po debacie w gronie pięcioosobowym oznajmił, że w tym roku nie ma zabezpieczonych środków na ten cel. Jeśli pojawią się możliwości pozyskania dotacji zewnętrznych i sfinansowania tego zadania, będziemy chcieli z nich skorzystać – zapewnia.
- Po tym, jak taka dokumentacja zostanie stworzona, będziemy czynić starania odnośnie zdobycia finansowania inwestycji. To nie jest kwestia zasypania rowu i położenia kostki. Musi zostać zbudowana kanalizacja deszczowa, chodzi też o kompleksową przebudowanie drogi. Inna kwestia to plany gminy odnośnie kanalizacji. Media muszą być zakopane przed tak dużymi inwestycjami, aby nie niszczyć nowej drogi.
Reklama
Panek obiecuje za to działania w kwestii wycinki drzew.
- Zleciłem obfotografowanie tych drzew – podaje.
Kierownik twierdzi, że wcześniej możliwość wycinki była obwarowana warunkami, których powiat spełnić nie mógł.
Aby usunąć drzewa zgodzić się musi Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, potrzebne będą nasadzenia zastępcze. Kierownik Panek zaznacza, że podejmie odpowiednie kroki, aby drzewa zostały usunięte.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze