W ciągu dwóch lat spore finansowe siły gminy Ostrówek pójdą w kierunku skanalizowania kolejnych miejscowości. Na te inwestycje tutejsi samorządowcy starają się pozyskiwać środki zewnętrzne, jednak ze względu na zbyt małe zagęszczenie gospodarstw i niekiedy duże odległości domów od siebie, zakwalifikowanie się do programów jest utrudnione. Gmina traci punkty z powodu tzw. pustego przebiegu, czyli odcinków kanalizacji, które nie mają wpływu na efekt ekologiczny.
Próby wytyczenia w gminie tzw. aglomeracji, której ustanowienie dałoby dostęp do niektórych sposobów finansowania spełzły na niczym. Okazało się, że gęstość zaludnienia jest niewystarczająca.
- Z czterech miejscowości chcieliśmy stworzyć aglomerację, z Nietuszyny, Okalewa, Skrzynna i Ostrówka, ale jest za dużo pustych przebiegów, szczególnie na Okalewie i Skrzynnie, więc to zagęszczenie nie wychodziło – relacjonuje Ryszard Turek, wójt Ostrówka.
- Program Rozwoju Obszarów Wiejskich ma zasady ogólnopolskie i regionalne, czyli wprowadzone przez sejmiki. Te kryteria, powiedziałbym, sprzyjają większym, silniejszym gminom, bardziej zaludnionym, a o tych małych się trochę zapomina. Musielibyśmy być ukarani za to, że mamy rozdrobnioną zabudowę zagrodową na terenie całej gminy – uważa włodarz.
Właśnie dlatego część inwestycji kanalizacyjnych gmina musi pokrywać tylko z własnej kieszeni, tak jak np. w przypadku pierwszego etapu trzyczęściowego zadania pod nazwą „Budowa kanalizacji sanitarnej z przyłączami i przepompowniami ścieków w miejscowości Nietuszyna, Bolków”, dotyczącej Bolkowa.
- Właściwie można powiedzieć, że to pusty przebieg tego kolektora – mówi Turek.
- Odcinek ma długość 1600 m, a tam jest tylko sześć posesji, które będą podłączone. Wystąpiliśmy z zapytaniem, czy moglibyśmy otrzymać pożyczkę z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, częściowo umarzalną zresztą, ale okazało się że nie tam prawie żadnych efektów ekologicznych. Inwestycja kosztowała prawie 1 mln, cała został zrealizowana z naszego budżetu. Pożyczki moglibyśmy otrzymać maksymalnie 70 tys. zł, ale zrezygnowaliśmy nawet ze starań.
Gmina będzie składać za to wniosek o pożyczkę do WFOŚ na kolejny etap tego zadania czyli kanalizację Nietuszyny. Kolektor pójdzie bocznymi drogami, z lewej strony drogi krajowej w kierunku Wielunia, w dwóch miejscach będzie tylko potrzebne przebicie pod „krajówką”.
- W Nietuszynie zabudowa jest gęsta, więc warunki będziemy spełniać. Postaramy się o ok. 1 mln zł, przy czym ta pożyczka jest częściowo umarzalna, o ile środki są inwestowane w kolejne zdanie, mające pozytywny wpływ na środowisko – zaznacza wójt Ostrówka.
- Na tę część zadania mamy przyznane dofinansowanie z PROWu w wysokości 1,34 mln, ale w związku z tym, że po przetargu okazało się, iż inwestycja będzie tańsza o 530 tys. zł, zamiast 2,6 mln będzie kosztowała 2,07, to dotacja będzie proporcjonalnie mniejsza.
Ponad to gmina ma spore szanse na uzyskanie funduszy z PROW-u na ostatni, trzeci, etap tej inwestycji, bo jest trzecia w kolejce do dodatkowej puli środków.
Samorządowcy czekają też na informacje o przyznaniu pieniędzy z kolejnego rozdania Funduszu Inwestycji Lokalnych, nie ukrywając nadziei na kolejny zastrzyk gotówki.
- Przetarg na drugi etap wygrała firma z Kalisza, żadne z przedsiębiorstw z naszego regionu nie złożyło oferty. Mam informacje, że rozpoczną roboty po świętach. Jeśli wszystkie dotacje by się zgrały, zgodnie z naszymi oczekiwaniami, to do sierpnia przyszłego roku kanalizacja Nietuszyny i pierwszy etap kanalizacji Skrzynna zostanie zakończony – podaje wójt Turek
Poprowadzenie kolektora w Skrzynnie będzie kosztować ok. 7 mln zł. 1,8 mln gmina przeznaczy z drugiej transzy FIL. Wójt Ostrówka liczy, że otworzą się możliwości zdobycia dalszych środków zewnętrznych na inwestycje związane z kanalizacją.
- Jest nowy okres programowania 2021-27, będziemy się posiłkować Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska – zapewnia.
- Być może uda nam się rozpocząć prace budowlane w Skrzynnie jeszcze w tym roku, jeśli nie, to roku bieżącym rozstrzygniemy przetarg, a roboty rozpoczną się w 2022 r. Istotnym punktem kanalizacji Skrzynna jest Dom Pomocy Społecznej, który pod względem liczby pensjonariuszy i osób zatrudnionych, jeśli chodzi o ścieki, jest taką małą wioską, więc kolejnym etapem po jego podłączeniu, będzie rozbudowa oczyszczalni w Rudlicach.
W planach na przyszły rok jest też opracowanie dokumentacji na kanalizację w ciągu drogi powiatowej od DK 45 do Rudlic. Wójt chce znaleźć na to środki w przyszłorocznym budżecie.
W poprzednich latach gmina inwestowała w przydomowego oczyszczalnie ścieków dla swoich mieszkańców.
- W sumie zrobiliśmy 238 przydomówek – wylicza wójt.
- Większość w pierwszym rzucie w miejscowościach, Dymek, Dębiec, Wielgie, potem jeszcze na ok. 70. oczyszczalni na terenie gminy. Te instalacje zostały wykonane tam, gdzie z powodu rozproszenia wiedzieliśmy, że kanalizacji nie będzie. Część była zbudowana w nasypach z powodu niskiego poziomu wód gruntowych.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze