Najbliższe kilka miesięcy spędzi w areszcie 37-letni mieszkaniec gminy Kępno, który od wielu lat znęcał się nad swoją partnerką. Sprawa wyszła na jaw po tym, jak kobieta wreszcie zdecydowała się zgłosić sprawę na policję.
We wtorek (17 grudnia) do Komendy Powiatowej Policji w Kępnie zgłosiła się kobieta, która zeznała, że kilka dni wcześniej - w trakcie awantury domowej - jej partner kilkukrotnie ją uderzył popchnął i poszarpał. Jak ustalili policjanci gehenna kobiety trwała od 2019 roku.
- W tym czasie 37-latek wszczynał awantury będąc pod wpływem alkoholu, podczas których poniżał, ubliżał, znieważał, oraz groził pozbawieniem życia. Już po kilku godzinach policjanci z Kępna zatrzymali podejrzanego mężczyznę - mówi sierż. Anita Wylęga, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kępnie.
Reklama
37-latek w chwili zatrzymania miał blisko pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Ponadto w jego bagażu podręcznym kępińscy policjanci ujawnili woreczek foliowy z marihuaną. Agresor usłyszał już zarzuty fizycznego i psychicznego znęcania się nad partnerką oraz posiadania nielegalnych substancji. Mężczyzna spędzi w areszcie najbliższe miesiące.
- Przemoc w rodzinie nie jest sprawą prywatną, jest przestępstwem ściganym przez prawo. Wykorzystywanie, bicie i krzywdzenie innych osób bliskich jest przestępstwem, takim samym, jak przemoc wobec obcych. Jeżeli widzisz, że osobie z twojego otoczenia dzieje się krzywda, nie czekaj! Powiadom Policję, Straż Miejską lub najbliższy Ośrodek Pomocy Społecznej - dodaje sierż. Anita Wylęga.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze