I w tym roku mieszkańcy i przyjaciele gminy Sulmierzyce nie zawiedli. W piękny zimowy dzień Objawienia Pańskiego przyodziali się w stroje nawiązujące do bożonarodzeniowej tradycji i wspólnie ruszyli ze śpiewem na ustach w orszaku Trzech Króli. Nie zabrakło modlitwy, mistrzowskich jasełek, konnej bryczki, łez wzruszenia, a nawet tańców. I jak twierdzą niektórzy: w taki dzień, mimo siarczystego mrozu, gdy ksiądz w Sulmierzycach wodę poświęci, to ona nie zamarznie.
We wtorek, 6 stycznia, społeczność gminy Sulmierzyce hucznie i radośnie świętowała dzień Objawienia Pańskiego. Orszak Trzech Króli poprzedziła msza święta w kościele św. Erazma Biskupa Męczennika i nietuzinkowe przedstawienie jasełkowe. A mimo, że aktorzy zaprosili widzów do gospody o mało wdzięcznej nazwie „Kraina rozpaczy”, to raczej nikt nie czuł się nieszczęśliwy, chociaż wzruszeń nie brakowało.
- Pięknie jest. Słoneczko nad całymi Sulmierzycami. Jasełka i orszak przecudne. Aż się łezka w oku kręci – nie kryje wzruszenia Wioletta Mielczarek z Eligiowa w gminie Sulmierzyce i dodaje, że w orszaku Trzech Króli bierze udział co roku i za każdym razem jest inaczej.
Trzej Królowie kolejno złożyli pokłon i dary Nowonarodzonemu Chrystusowi, a potem nadszedł czas na barwny przemarsz świąteczny. Zabrzmiała kolęda, monarchowie zasiedli w konnej bryczce, lśniący rumak ruszył i poprowadził wesołą gromadkę ulicami Sulmierzyc. A w orszaku maszerowali także inni królowie, anioły, diabły, pastuszkowie, rycerze, święci i błogosławieni w każdym wieku. I nie mogli się rozstać, bo po symbolicznej wędrówce do stajenki, pod kościołem były też wspólne śpiewy i tańce.
- To czas świąteczny i coraz więcej ludzi o tym myśli. Życzę wszystkim z całego serca zdrowia, radości i miłości. Niech się ludzie szanują, bo życie naprawdę jest krótkie – akcentuje Wioletta Mielczarek.
Na zakończenie pojawiły się drobne upominki dla najbardziej zaangażowanych „orszakowiczów”. Niektórzy mieszkańcy skorzystali też z okazji i zaopatrzyli się w wodę święconą na domową kolędę. Jedna z mieszkanek wyraża nadzieję w obecności miejscowego kapłana:
- Mamy niezły mróz, ale jak to woda święcona, to chyba nie zamarznie.
- Brawo, życzyłbym wszystkim tak mocnej wiary – z uśmiechem odpowiada ksiądz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze