Reklama

Pierzajki w Rudnikach: Tradycja, śpiew i wspomnienia

Gęsie pióra fruwały w powietrzu, a śpiew rozbrzmiewał w całej wsi – tak wyglądały pierzajki w Rudnikach. Seniorzy z gmin Pątnów i Rudniki świetnie się bawili i planują powtórkę!

28 października Centrum Tradycji Strażackiej i Historii Wsi w Rudnikach tętniło życiem, śmiechem i wspomnieniami z dawnych lat. W powietrzu unosiły się lekkie jak puch obłoczki pierza. A wszystko za sprawą tradycyjnego darcia pierza - czyli pierzajek. To dawny zwyczaj ludowy polegający na wspólnym oczyszczaniu pierza z gęsich lub kaczych piór, które później wykorzystywano do wypełniania poduszek, pierzyn i kołder. Była to nie tylko forma pracy, ale przede wszystkim okazja do spotkania i wspólnego spędzania czasu.

Inicjatorem tego wydarzenia była Marlena Iwańska z Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Rudnikach, który był organizatorem spotkania.

Reklama

- Ta piękna tradycja wywodzi się z czasów, kiedy wieś była samowystarczalna. Nie było gospodarstwa, w którym gospodynie nie hodowałyby gęsi i kaczek. Podskubywano im pióra, a kiedy zebrano wystarczającą ilość pierza, to w długie jesienno–zimowe wieczory organizowano pierzajki - opowiada Marlena Iwańska, pracownica ośrodka w Rudnikach.

W pierzajkach udział wzięli seniorzy z ,,Kreatywnej Strefy Seniora” (grupa działająca przy GOKSiR w Rudnikach) oraz grupa seniorów z Pątnowa ,,Aktywni +”.

Podczas spotkania panowała ciepła i rodzinna atmosfera. Seniorzy chętnie dzielili się wspomnieniami, a w sali rozbrzmiewały ludowe przyśpiewki. Wspólne darcie pierza stało się okazją nie tylko do pracy, ale i do rozmów o dawnych czasach oraz lokalnych tradycjach.

Reklama

- Jestem z tych osób, które starają się promować tradycje. Było dużo śpiewu i opowieści. Panie wspominały jak to kiedyś było. Przesympatycznie spędzony czas - relacjonuje Marlena Iwańska z Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Rudnikach.

Pierzajki w Rudnikach tak bardzo przypadły do gustu uczestniczkom, że już planują kolejne spotkanie.

- Ogólnie panie zachwycone. Tak się nam to spodobało, że robimy powtórkę w następnym tygodniu – mówi Marlena Iwańska.

I tak zakończyły się pierzajki w Rudnikach. Tradycja żyje nadal i czeka na kolejne spotkania.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości