Kierowca ciężarówki stanął na poboczu autostrady A1, wysiadł z pojazdu i... zwymiotował. Okazało się, że dolegliwości 31-latka to efekt spożytego alkoholu.
Wszystko działo się w piątek, 25 lipca na węźle Radomsko, na autostradzie A1. Obok pracowników wykonujących tam prace zatrzymała się ciężarówka, z której wysiadł mężczyzna, chwiejmy krokiem podszedł do bariery energochłonnej i zwymiotował. Świadkowie podeszli do niego, bo myśleli, że potrzebuje pomocy. Gdy wyczuli woń alkoholu, wezwali policję i udaremnili kierowcy dalszą jazdę.
- Funkcjonariusze przeprowadzili badanie alkomatem, które wykazało ponad dwa promile alkoholu w organizmie mieszkańca województwa świętokrzyskiego. Mundurowi o zdarzeniu powiadomili pracodawcę nieodpowiedzialnego kierowcy. Pijany 31 –latek trafił do policyjnej celi - mówi podinsp. Aneta Wlazłowska z Komendy Powiatowej Policji w Radomsku.
Reklama
Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, za co grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze