Reklama

Po kładce już można chodzić

Działoszyński ratusz z dumą poinformował o zakończeniu prac związanych z budową kładki z miasta na wyspę. Zadanie kosztowało 1,3 mln zł i jest częścią składową ogromnej inwestycji, jaką stanowi stworzenie Regionalnego Ośrodka Turystyki i Rekreacji.

Nowa kładka jest oparta na trzech przęsłach. Liczy sobie 49 m długości, jest szeroka na 3,5 m. Obiekt jest też wyposażony w oświetlenie,  ciemność rozprasza siedem słupów z oprawami LED-owymi.
Projekt Regionalnego Ośrodka Turystyki i Rekreacji zdobył spore dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego. W pierwszym etapie została wybudowana przystań kajakowa wraz z Centrum Obsługi Turystycznej,  hotelem i salą konferencyjną a także Punktem Informacji Turystycznej. Teraz gmina Działoszyn realizuje wieloelementowy drugi etap projektu. W jego ramach, oprócz wybudowanej właśnie kładki,  zostaną zagospodarowane trzy obszary „na wyspie”, przy lesie” i „nad rzeką”.
„Nad rzeką” powstanie plaża z boiskiem do piłki plażowej, plac zabaw i siłownia napowietrzna, stoły do gier, wiaty piknikowe czy miejsca na ogniska oraz pole biwakowe. Zaplanowano również miejsca pod małą gastronomię.
„Na wyspie” będzie scena z zadaszeniem, boiska do gier zespołowych, a także miejsce pod lodowisko.
Z kolei „przy lesie” nie zabraknie takich atrakcji jak plac do mini-golfa, boisko wielofunkcyjne, skatepark, siłownia napowietrzna, plac zabaw czy tor rowerowy z przeszkodami. W tym miejscu miał się również znaleźć odkryty basen, jednak działoszyński ratusz wycofuje się z pomysłu. Wpływ na tę decyzję miała m.in. wysokość ofert, które wpłynęły od przedsiębiorstw zainteresowanych realizacją inwestycji. Były o wiele wyższe niż środki pierwotnie przeznaczone na zadanie. W tej chwili urzędnicy wymieniają korespondencję z Urzędem Marszałkowskim. W związku z tym, że gmina uzyskała dofinansowanie, konieczna jest zgoda marszałka na zmiany w koncepcji.
- Na ostateczną decyzję marszałka czekamy – podaje Rafał Drab, burmistrz Działoszyna. 
- Na ustalenia o rezygnacji miało wpływ kilka czynników. Także fakt, że planujemy budowę krytej pływalni, całorocznej. Cel turystyczny zostanie zachowany, a sądzę, że tego rodzaju basen będzie większą atrakcją. 
Drab liczy, że dzięki wykreśleniu basenów koszty zagospodarowania terenu „przy lesie” znacząco zmaleją.  Oferty które wpłynęły w przetargu w kwietniu  zjeżyły samorządowcom włos na głowie. Zainteresowanie realizacją zadania zgłosiły dwie firmy. Tańsza opcja była o niemal 4 mln zł wyższa niż kwota, którą miasto planowało wydać. Przetarg został więc unieważniony. 
- Okazało się, że za ten ostatni obszar została, zaproponowana cena za wykonanie prawie taka sama, jak kwota, którą  pierwotnie mieliśmy wydać na trzy obszary, „nad rzeką”, „na wyspie” i „przy lesie”. Zakładaliśmy, że  zmieścimy się w 10-11 mln, a tutaj okazało się, że 10 mln miałby kosztować jeden obszar – komentuje burmistrz. 
Co prawda materiały budowlane w ostatnich tygodniach mocno poszły w górę, ale przetarg był ogłaszany jeszcze przed podwyżkami, więc do końca trudno powiedzieć, dlaczego oferenci zaproponowali takie kwoty. 
- Ten zakres, który zostanie, będzie dużo mniej kosztowny – zapewnia burmistrz Działoszyna. 
Rafał Drab podaje, że dwa pierwsze obszary zostaną zagospodarowane jeszcze w tym roku. Już teraz można kładką przedostać się na wyspę.
 - Dla miasta musi być stworzona część wypoczynkowa i  ten teren na wyspie właśnie będzie spełniał takie funkcje – podkreśla burmistrz.
- Kiedyś było tutaj bardzo dużo spotkań  i zabaw.  Funkcjonowało tu boisko, odbywały się treningi. Podczas weekendów ten teren żył. Wydaje mi się, że teraz kilka tysięcy mieszkańców zyska miejsce, gdzie będą mogli spędzić w weekend, o ile oczywiście nie będą nigdzie indziej wyjeżdżać. Tutaj będą altany, będą grille, atrakcje sportowe jak boisko do piłki nożnej, piłki siatkowej, plażowej, siłownie, place zabaw. Jestem przekonany, że dużo się w tym miejscu będzie działo.
Jak zaznacza Drab dla samorządowców ważny jest nie tylko przemysł i zakłady, ale również inwestycje związane z rekreacją.
- Jedno z drugim jest ściśle związane – uważa burmistrz.
- To dzięki zakładom są przychody z podatków i możliwość inwestowania w rekreację. 
Szczególnie dużym powodzeniem na terenie gminy cieszy się turystyka kajakowa oraz rowerowa. Zakole Warty zapewnia  bliskie obcowanie z przyrodą i piękne krajobrazy. Te walory skrzętnie planuje wykorzystać działoszyński magistrat.
 - Chcemy bazować na warunkach naturalnych Zakola rzeki Warty i stawiamy na turystykę – podkreśla Rafał Drab.


Magdalena Lizurej
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości