Pod koniec ubiegłego roku gmina Biała musiała unieważnić dwa przetargi na dostawę energii elektrycznej do obiektów gminnych jak urząd, szkoły, przedszkola, hydrofornie, budynki komunalne czy GOKiS. Kontrahenci nie chcieli wiązać się umowami zgodnie ze stawką, jaką sami proponowali, ponieważ w trakcie trwania postępowań przetargowych ceny hurtowe prądu mocno szybowały w górę. Wkrótce samorządowcy ogłoszą kolejny przetarg, ale na innych, niż do tej pory zasadach.
Ogłoszenie o przetargu na dostawę energii elektrycznej w 2022 r. do gminnych instytucji zostało wywieszone już we wrześniu ubiegłego roku. Postępowanie zostało jednak unieważnione, podobnie jak kolejne.
- Dwukrotnie wybieraliśmy po dwie firmy kolejno, które były najkorzystniejsze i każda z nich za pierwszym razem odmówiła podpisania umowy – relacjonował radnym podczas posiedzenia rady gminy wójt Aleksander Owczarek.
- Powtarzaliśmy przetarg, znowu wybraliśmy jedną najtańszą ofertę i znów pojawiło się odmówienie podpisania umowy.
Owczarek zaznacza, że to z powodu ogromnego wzrostu cen prądu na rynku.
Jeszcze w 2021 r. za dostawy energii elektryczne do swoich jednostek Biała zapłaciła niespełna 230 tys. zł. Propozycje na rok 2022 przekraczały grubo 300 tys. zł. Dla gminy ich oznaczałoby 50 proc. podwyżkę. W tym samym czasie jednak ceny na giełdzie energii poszły w górę nawet trzykrotnie.
- Nikt do interesu nie chce dokładać – zaznacza Owczarek.
- W żaden sposób, racjonalnie biznesowo do sprawy podchodząc, oferenci nie zdecydowali się umów podpisać na cały rok.
Dlatego, od Nowego Roku gmina korzysta z przesyłu rezerwowego. Opłata jest tutaj jednak dwukrotnie wyższa, niż w cenniku dostawcy. W najbliższym czasie w Urzędzie ma zostać podjęta decyzja, na jakich zasadach ogłaszać kolejny przetarg.
- Jak długo to potrwa nie wiem, mam nadzieję, że uda się skutecznie to zrobić w innej opcji, w innych warunkach oczekiwanych parametrów – relacjonował wójt.
- Zastanawiamy się nad tym, aby przetarg był robiony na tzw. marżę handlującego prądem, a nie ostateczną cenę. Wtedy do aktualnej dostawca dodawałby zawsze po prostu swoją marżę, a cena byłaby taka, jaka jest aktualnie na rynku energii, giełdzie energii prezentowana.
Aleksander Owczarek mówi, że samorząd powinien liczyć się z większymi nakładami na prąd, niż zaplanował. Mimo, że jeszcze niedawno wydawali niespełna ćwierć miliona, w tym roku nawet dwa razy tyle może zabraknąć.
- Spodziewam się, że będziemy musieli myśleć o zwiększeniu wydatków na prąd – nie ukrywa.
- Bo była zaplanowana kwota niecałe 500 tys. zł i pewnie to nam przy tej rzeczywistości, która się pojawiła, nie wystarczy – zwracał się do radnych.
Samorządowiec liczy, że ewentualne nadmierne koszty zwrócą się dzięki wyrównaniu z tzw. „polskiego ładu”.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze