Reklama

Potrzebny był taniec deszczu

Deszczową aurą przywitał mieszkańców piknik w Woli Jankowskiej. Jak żartowali organizatorzy wszystko dopięli na ostatnie guzik, oprócz pogody. Na szczęście zza chmur ostatecznie wyszło słońce i tutejsi mogli cieszyć się rodzinnie spędzonym czasem. Nie żałowali też grosza dla Kubusia Szwagruka, trzylatka z Nowej Brzeźnicy, który potrzebuje pilnej operacji serca.

Występy zespołu Jankowskie Wolanki, Wieluńskiej Kapeli Folkowej, Orkiestry Dętej ze Strzelec wielkich, mażoretek VIVA, a na koniec dyskoteka – takie atrakcje czekały na uczestników rodzinnego pikniku w Woli Jankowskiej w sobotę, 17 lipca. Ponadto pokazy pierwszej pomocy oraz ratownictwa drogowego przeprowadzili druhowie z OSP Strzelce Wielkie  i OSP Marzęcice. Swoje stanowisko rozłożyli mundurowi z Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie. Można było u nich przymierzyć alkogogle i sprawdzić, jak alkohol wpływa na zmysły. Jeśli do tego dodać domowe ciasta i potrawy z grilla mamy gotowy przepis na rodzinny festyn. Przy okazji zabawy organizatorzy postanowili wesprzeć zbiórkę Kubusia. 
-To jest rodzinny piknik, można powiedzieć połączony z takim Dniem Dziecka, odłożonym w czasie, ponieważ liczyliśmy na przepiękną pogodę w lipcu, wyszło jednak inaczej – relacjonowała radny gminny Marek Błasiak, który współorganizował festyn.
Jak zaznacza pozytywnie zaskoczyli go mieszkańcy sąsiednich Marzęcic, którzy do puszki, krążącej po domach, zebrali dla małego Kubusia prawie 1,6 tys. zł. 
- Cieszę się, że ludzie potrafią się zjednoczyć – komentował.
Zastępca sołtysa Woli Jankowskiej, Agata Pilarczyk również podkreślała duże zaangażowanie miejscowych firm i mieszkańców w przygotowaniu charytatywnej imprezy.
- Koleżanki tutaj piekły ciasta, dostaliśmy sporo produktów od naszych darczyńców – informowała.
- Dostaliśmy kiełbaskę, kaszankę, chleb, soki. Dużo osób chce pomóc temu dziecku.  
Pyszności wystawiły również członkinie KGW ze Strzelec Wielkich. 
- Staramy się angażować w akcje charytatywne – mówiła Nina Kurkowska.
- Przygotowałyśmy rogaliki, koreczki, muffinki, smalec i ogórki, smalec przetopiłyśmy same i oczywiście ogórki też są nasze –  zaznaczała Michalina Sadek.
Wójt gminy Strzelce Wielkie Marek Jednak nie krył zadowolenia z kolejnej imprezy na swoim terenie. Jak zaznaczał w poprzednich latach tutejsi dostosowali się do wymogów sanitarnych, a teraz spotkania towarzyskie rozkwitają. Sobotni piknik był kolejnym wydarzeniem tego typu od wiosny.
- W tym roku wydarzenia na naszym terenie rozpoczęły się dość wcześnie, najpierw był dzień dziecka, wcześniej wydarzenia z okazji dnia mamy, festyny poświęcone rodzinie. Mieszkańcy licznie uczestniczyli w tych piknikach rodzinnych – podawał. 
- Poszczególne sołectwa organizowały te festyny, społeczeństwo było tego spragnione najwyraźniej.  
Jednak zwracając się do mieszkańców zachęcał, aby każdy poświęcił chwilę i zastanowił się nad rolą rodziny w swoim życiu. 
 

Magdalena Lizurej
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości