40-latek przyjechał autem na stację paliw. Problem w tym, że był pijany. Policję zawiadomił klient stacji, który zauważył całą sytuację.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 29 czerwca przed godz. 3 na stacji paliw w Ostrzeszowie. Jak ustalili policjanci, 40-letni mieszkaniec gminy Ostrzeszów przyjechał jaguarem na stację paliw. O całej sprawie funkcjonariuszy powiadomił jeden z klientów.
- Od mężczyzny czuć było woń alkoholu, lecz odmówił on poddania się kontroli stanu trzeźwości. W związku z powyższym pobrano od niego krew do badań na zawartość alkoholu i środków odurzających - mówi asp. sztab. Magdalena Hańdziuk, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie.
Reklama
Mężczyzna został zatrzymany, straciło też prawo jazdy. Pojazd trafił na strzeżony parking.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze