Pozornie błaha sprawa. Krawężnik bądź wystająca płyta chodnikowa. To przecież nic takiego. Tak. Nic wielkiego dla ludzi w pełni sprawnych. Dla poruszających się na wózkach inwalidzkich pokonanie każdej takiej niespodzianki na drodze to nie lada wyzwanie.
Do redakcji „Kulis…” zadzwonił mieszkaniec ul. Słonecznej w Wieluniu z pewną prośbą. Rzecz dotyczy przejścia pod wiaduktem do marketu Kaufland. W tym miejscu chodniki są stare, a krawężniki dość wysokie. Dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich pokonanie tego odcinka to ogromne wyzwanie. Marzeniem jest niewielki podjazd i gładka ścieżka.
- Jest kłopot, żeby samemu przedostać się tędy wózkiem. Trzeba mieć pomoc – mówi Daniel Lis, poruszający się na wózku inwalidzkim 93-latek i dodaje, że przez to nie może sam podjechać sobie po chlebek.
Zdaniem seniora, który kilkadziesiąt lat przepracował w branży budowlanej, wykonanie udogodnień nie wymaga ogromnych nakładów finansowych. Jak twierdzi można zrobić to w ciągu jednego dnia, przy udziale dwóch ludzi i paru worków cementu.
93-latek najpierw rozmawiał w tej sprawie z burmistrzem Wielunia Pawłem Okrasą. Jest mu wdzięczny za pomoc w poprzednich latach w sprawie chodnika. Teraz jednak martwi się zbyt długim brakiem odpowiedzi.
Reporterka portalu kulisy.net uzyskała konkretną i przejrzystą odpowiedź od burmistrza.
- Problem został zgłoszony naszemu wykonawcy. Do 15 sierpnia krawężniki zostaną w tym miejscu obniżone, aby mieszkaniec mógł bezpiecznie dojechać do marketu – zapewnia szef wieluńskiego ratusza.
Deklaracja jest. Czekamy na realizację.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze