Gmina Siemkowice pozyskała dofinansowanie na modernizację dwóch odcinków dróg. Sęk w tym, że realne pieniądze otrzymała tylko w jednym przypadku. W drugim wniosek jest rozpatrzony pozytywnie, gmina figuruje na liście podmiotów dotowanych, a środków brak. Nową drogą będą się cieszyć niebawem poruszający się trasą Kolonia Lipnik – Delfina. Użytkownicy drogi Siemkowice – Bugaj Lipnicki muszą uzbroić się w cierpliwość. O co chodzi?
Gmina Siemkowice pozyskała środki z Wojewódzkiego Funduszu Rozwoju Dróg na kolejny remont. Szacowana wartość całej inwestycji wynosi dwa miliony złotych. Maksymalny poziom dofinansowania to 60 proc. i tyle przyznano gminie Siemkowice. A zatem 1 mln 200 tysięcy to dotacja, a 800 tys. złotych to wkład własny gminy.
Przebudowa drogi gminnej 109102E na trasie Kolonia Lipnik – Delfina to inwestycja jednoroczna. Za dwa miliony złotych zostanie wyremontowany odcinek o długości 1684 mb.
- Ta droga jest w bardzo złym stanie. Dzięki inwestycji poprawimy jakość życia mieszkańców i bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu – akcentuje Kamil Ceglarek, wójt gminy Siemkowice.
Droga zostanie poszerzona do 5 metrów. Będzie asfaltowa jezdnia z poboczami i odmulonymi rowami przydrożnymi. Na odcinku, gdzie zabudowa domów jest dość zwarta, przewidziano także budowę chodnika. Pojawią się także dwa przejścia dla pieszych, aktywnie oznakowane i oświetlone lampami hybrydowymi. Projekt przewiduje też budowę zjazdów z kostki betonowej do posesji i pól uprawnych.
- To bardzo potrzebna inwestycja. Cieszę się, że uzyskaliśmy na nią maksymalną kwotę dofinansowania – mówi wójt.
Gmina Siemkowice złożyła też wniosek o środki na przebudowę drogi 109056E na 2,5 kilometrowym odcinku Siemkowice – Bugaj Lipnicki. Tutaj szacowana wartość inwestycji wyniosła 4 mln 300 tys. zł. W planach była też ścieżka rowerowa i chodnik.
Teoretycznie ten wniosek również został rozpatrzony pozytywnie. Gmina figuruje na liście podmiotów, które otrzymały dofinansowanie, ale w rubryce „kwota dofinansowania” widnieje okrągła suma… 0 złotych. W puli zabrakło środków. Urząd wojewódzki przekazał informację, że jeśli dodatkowe pieniądze się pojawią to gmina Siemkowice je otrzyma. Nie wiadomo jednak, kiedy to nastąpi i czy w ogóle, ani jaka mogłaby być ewentualna kwota.
- Inwestycja jest rozpisana na trzy lata. Jesteśmy na liście podstawowej, ale na razie na każdy rok mamy zero złotych. Nie wiemy co z tym fantem zrobić. Niby pieniądze dostaliśmy, a tak naprawdę na razie nie mamy nic – rozkłada ręce wójt Ceglarek.
- Wszystko się okaże. Teraz możemy się cieszyć, że chociaż jeden projekt będziemy mogli zrealizować. To i tak jest sukces, ponieważ nie ma obecnie zbyt wielu możliwości pozyskania dofinansowania, a drogi są bolączką w każdej gminie – mówi włodarz gminy Siemkowice.
Kamil Ceglarek tłumaczy, że gminy nie stać na remonty dróg wyłącznie z własnych środków.
- Na ile możemy, wykonujemy krótkie odcinki tzw. metodą ekonomiczną, czyli z destruktu. Zatrudniamy wtedy lokalnych wykonawców, co też obniża koszty dojazdu maszyn. Taka droga powstała w ubiegłym roku w Delfinie i jak na razie jest w bardzo dobrym stanie. Jeśli przetrwa zimę i system się sprawdzi, to będziemy dalej robić część dróg dojazdowych, do dwóch czy trzech posesji, właśnie taką metodą. Ekonomiczną, co nie znaczy gorszą - akcentuje wójt.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze