Bal Seniora w Słupsku organizowany jest nieprzerwanie od 20 lat. Mieszkańcom nie przeszkodziła nawet pandemia. Swój jubileusz świętowali w minioną sobotę, 10 września.
Pierwszy Bal Seniora w Słupsku odbył się 18 lutego 2003 roku. W tym samym roku powstał też klub seniora, zrzeszający również mieszkańców z sąsiednich Mątewek. Obecnie liczy 50 seniorów, kryterium wiekowe to 55 plus, ale mile widziani są już także 50-latkowie.
- W tym roku obchodzimy jubileusz, 20-lecie. Dużo seniorów nam odpadło, są chorzy, albo już zmarli – mówi Sabina Kmiecik, przewodnicząca Klubu Seniora w Słupsku.
- Do tej pory bale organizowaliśmy w styczniu bądź lutym, ale w ubiegłym roku ze względu na pandemię przenieśliśmy na wrzesień i tak też zostawiliśmy w tym roku. Ten termin jednak nam bardziej odpowiada, nie musimy palić, jest lepsza pogoda.
Sabina Kmiecik wspomina, że uczestniczką pierwszego balu była nawet 100-latka. Na sobotniej imprezie, 10 września, w remizie OSP Słupsko najstarszym uczestnikiem miał być 86-latek. Seniorzy bawią się do późnych godzin wieczornych, a drugi rok z rzędu do tańca porywa ich didżej Tomek. Spotkania umilały do tej pory ,,Włościanki” z Chotowa, czy ,,Dworzanki” z Mokrska. Od kilku lat stałymi już gośćmi balu są podopieczni ŚDS-u w Mokrsku, którzy zawsze przyjeżdżają do Słupska z występem artystycznym.
- Niektóre wioski nam zazdroszczą, że tyle robimy, bo organizujemy i bal seniora, dzień kobiet, kolację wigilijną, różaniec w październiku, dzień dziecka też wyprawiamy. Spotykamy się w każdy czwartek, jak za króla Stanisława były obiady czwartkowe. Przychodzi około 19 pań. Teraz miałyśmy sporo pracy przed balem, piekłyśmy ciasta, przygotowywałyśmy mięsa pod okiem naszej szefowej kuchni Bogusi Sawer – opowiada przewodnicząca klubu seniora.
- Robimy też wycieczki, w tym roku byłyśmy w Wieluniu w muzeum, jedziemy do lasu, wszystkie wioski pozwiedzałyśmy, zawsze mamy jakieś zajęcie. Tyle lat już się zgadzamy, nie było jakichś zgrzytów. Integrujemy się wszyscy i pomagamy sobie. Bal jest dla nas taką radością, że jeszcze coś zorganizujemy, że się tu widzimy ze wszystkimi.
- Seniorzy są zawsze bardzo zadowoleni, że mogą się spotkać, wspólnie porozmawiać oraz potańczyć – potwierdza Eugeniusz Sawer, sołtys Słupska.
- Czują się zauważeni, docenieni i obdarowani kwiatami przez władze gminy. Mogą zobaczyć występy podopiecznych ŚDS-u w Mokrsku, mieć bliższy kontakt z władzami gminy i dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy.
- Bardzo mi się podoba, bo bal jest w mojej wsi, potrzebna i dobra jest taka impreza, ludzie się trochę zejdą, porozmawiają ze sobą, także jest wspaniale – podkreśla Wanda Idasiak, która na balu była nieobecna tylko kilka razy ze względu na chorobę.
- Dużo ludzi już odeszło, pomarli, ale wciąż jest sporo i tak się każdego roku spotykamy, nie w każdej wiosce się robi się takie imprezy.
- Trzeci raz jestem na balu i jest pięknie, ładnie, wszyscy jesteśmy prawie w jednym wieku, także jest temat do rozmowy – przyznaje Zygmunt Kryściak.
- Jesteśmy wszyscy rolnikami i mało który z nas był na jakichś wycieczkach, a tutaj mamy swoje grono, towarzystwo. Mam 73 lata, ale dalej czuję się jak młodzieniec.
Z okazji jubileuszu nie zabrakło podziękowań i wyróżnień dla wszystkich, którzy przez te 20 lat przyczyniali się i przyczyniają do organizacji balu. Wójt gminy Mokrsko Zbigniew Dąbrowski, oprócz kwiatów, miał też dla uczestników słodki prezent - tort. Wśród gości uroczystości był również Marek Kieler, starosta wieluński.
- Coś takiego rzadko się zdarza, żeby jeden człowiek sercem obdarzał drugiego człowieka – zauważa.
- Oby jak najdłużej tak się działo w Słupsku, naszej gminie, naszym powiecie, abyśmy się wszyscy razem szanowali, wzajemnie się wspierali i życzę zdrowia oraz następnych 20 lat.
Katarzyna Cieślik
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze