Tragedia w Bełchatowie. 67-letni mężczyzna zatruł się tlenkiem węgla. Doszło do niego, bowiem mieszkaniec miasta używał palnika gazowego do ogrzewania wnętrza domu.
W środowe popołudnie, 6 marca do bełchatowskiej straży trafiło zgłoszenie o nieprzytomnym mężczyźnie, który znajdował się w swoim domu przy ul. Wspólnej. 67-latek został znaleziony przez członków swojej rodziny. Siedział na krześle, ale był nieprzytomny.
Przybyli na miejsce strażacy ustalili, że w domu było bardzo wysokie stężenie tlenku węgla. Stąd też podjęto natychmiastową decyzję o ewakuacji dwóch osób oraz nieprzytomnego mężczyzny. Rozpoczęła się jego reanimacja. Niestety, po blisko godzinie stwierdzono zgon.
Jak dodają bełchatowscy strażacy, przyczyną zatrucia tlenkiem węgla mógł być palnik gazowy, którego mężczyzna używał do ogrzewania wnętrza domu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze