Studniówka to bal jedyny i niepowtarzalny, pozostający na zawsze wspomnieniem młodości. Symboliczne rozpoczęcie odliczania stu dni do jednego z najważniejszych egzaminów w życiu. Dla gości balu Zespołu Szkół im. Marii Skłodowskiej – Curie w Działoszynie ostatnia styczniowa noc była wyjątkowa nie tylko z tych powodów. Szkoła otrzymała prestiżową Złotą Tarczę, jako jedna z najlepszych w województwie łódzkim. Absolwent technikum sprzed 16 lat właśnie został starostą powiatu pajęczańskiego, a przewodnicząca rady rodziców z dumą patrzyła jak jej dziecko wkracza tanecznym krokiem w dorosłość.
Na bal maturalny Zespołu Szkół im. Marii Skłodowskiej – Curie eleganccy goście przybyli w sobotę, 31 stycznia. W ten mroźny wieczór, do restauracji Perła w Działoszynie, nadciągali licznie maturzyści ze swoimi „połówkami”, rodzice, najbliżsi i przyjaciele, grono pedagogiczne i znamienici goście.
Prowadzący imprezę uczniowie podkreślali, że studniówka to wyjątkowy moment w życiu każdego maturzysty. Chwila refleksji nad minionymi latami, a także radosne spojrzenie w przyszłość, która już wkrótce stanie przed nimi otworem.
- Jesteśmy na studnióweczce w świetnym towarzystwie. Bardzo mi się podoba i wszystko jest super –wesoło zapewniał Marcel Skoczylas z V klasy TP (technik programista).
- Patrzę dzisiaj na syna i czuję dumę, wzruszenie, ale też stres. Mam nadzieję, że matura to będzie tylko wisienka na torcie – mówiła Kamila Mordalska z Trębaczewa, mama tegorocznego maturzysty Igora z technikum budowlanego.
Tradycji stało się zadość. Młodzież rozpoczęła bal majestatycznym polonezem, a później porwała w wir walca nauczycieli i gości. Nie zabrakło gratulacji, życzeń, podziękowań, kwiatów i toastu symboliczną lampką szampana.
Aneta Brzezińska – Leszczyk, dyrektor Zespołu Szkół im. Marii Skłodowskiej – Curie w Działoszynie, przywitała wszystkich obecnych, po czym uroczyście rozpoczęła bal tradycyjnym hasłem: „Poloneza czas zacząć!”.
- To ogromny zaszczyt być z wami w tej wyjątkowej chwili. Dziś wyraźnie widać, że z nastolatków przekraczających próg naszej szkoły we wrześniu 2021 roku staliście się dorosłymi, dojrzałymi ludźmi – zwróciła się dyrektorka do abiturientów.
Goście nie kryli podziwu dla klasy i elegancji, z jaką prezentowali się maturzyści.
- Ponieważ was znam, mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że jesteście nie tylko pięknymi, ale i bardzo wartościowymi młodymi ludźmi – zaznaczyła szefowa szkoły.
Aneta Brzezińska – Leszczyk akcentowała, że od matury wiele zależy, ale najważniejsze w życiu są wartości, które definiują nasze człowieczeństwo. Życzyła maturzystom determinacji i powodzenia w osiąganiu zamierzonych celów.
- Niech matura stanie się dla was przepustką do realizacji marzeń i wspaniałej przyszłości. Pamiętajcie, że nie ma rzeczy niemożliwych!
Poprzedniego dnia dyrektor Zespołu Szkół im. Marii Skłodowskiej – Curie odebrała Złotą Tarczę. Szkoła w Działoszynie znalazła się na szóstym miejscu w rankingu najlepszych szkół ponadpodstawowych w województwie łódzkim. W skali kraju zajmuje 78. lokatę. Na ten sukces zapracowali maturzyści z poprzedniego rocznika wraz z nauczycielami. A jak akcentowała dyrektorka, tegoroczni abiturienci z pewnością nie będą gorsi, a może nawet ich wyniki maturalne przysporzą szkole pierwszego miejsca.
- Jest mi bardzo miło i jestem dumny, że mogę tu dzisiaj być razem z wami. Szczególnie, że jestem absolwentem technikum Zespołu Szkół im. Marii Skłodowskiej – Curie w Działoszynie - mówił Jarosław Szczęsny, starosta pajęczański, który objął urząd poprzedniego dnia.
- Ta szkoła daje ogromne możliwości. Informacja, że jest szósta wśród stu najlepszych szkół w województwie i 78. w całej Polsce dodaje mi skrzydeł. Nie każdemu jest dane chodzić do tak dobrej szkoły. Dzisiejszy bal niech zapisze się w waszej pamięci na całe życie, tak jak mój 16 lat temu.
Serdeczne życzenia i przesłanie „z przymrużeniem oka” przekazała młodzieży Elżbieta Przydacz, radna i członek zarządu Powiatu Pajęczańskiego.
- To wasz dzień. Zapomnijcie dzisiaj o funkcjach liniowych, kwadratowych, rachunku prawdopodobieństwa, estrach, tłuszczach i wszystkim, czego was tu jeszcze nauczyli. Proszę dzisiaj mózgi wyłączyć całkowicie i bawić się do białego rana!
- Za symboliczne sto dni wasze dzieci spakują walizki i ruszą w świat. Pozwólcie im na to. Niech wybierają własną drogę, własne ścieżki, bo nie ma nic piękniejszego dla rodzica niż szczęśliwe dziecko – dodała Elżbieta Przydacz zwracając się do rodziców.
Ta noc była niezwykła także dla przewodniczącej rady rodziców Kamili Krzak – Sojdy.
- Dla mnie to któraś z kolei studniówka, ale ta jest wyjątkowa. To moment także i mojego dziecka –nie kryła wzruszenia Kamila Krzak - Sojda, dziękując rodzicom i nauczycielom.
- Dziękuję za te pięć lat, które zmieniły troszkę nasze dzieci. Za ten ciągły proces edukacji, wychowania, opieki i współpracy. Kawał dobrej roboty!
A po części oficjalnej i tradycyjnych tańcach nadszedł czas na wspólne ucztowanie i zawładnięcie parkietem w bardziej nowoczesnym stylu.
- Nastroje są bardzo dobre, bo polonez wyszedł nam świetnie. Zobaczymy jak impreza potoczy się dalej. Jesteśmy pełni wiary i nadziei, że dotrwamy w takich humorach do końca – śmieje się, tuż po zakończeniu części oficjalnej, Miłosz Cieśla, uczeń klasy V o kierunku logistyk.
Igor Gawron z klasy informatycznej opowiada reporterce portalu kulisy.net o swoich bliższych i dalszych planach.
- Matura, studia, praca. A w wakacje Hiszpania. Byliśmy tam w tym roku na Erasmusie i takiego bakcyla złapaliśmy, że chcemy tam jeszcze wrócić z chłopakami.
- A dzisiaj bawimy się! Polonez i walc wyszły nam tak dobrze, że aż się tego nie spodziewałem. I dalej impreza będzie tak samo super – zapewnia radośnie Igor Gawron.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze