Reklama

Studniówka 2026 Zespołu Szkół nr 2 w Wieluniu. Otwieramy drzwi do dorosłego życia

- Cieszmy się chwilą, bo w życiu liczą się tylko one – po tych słowach zabawę rozpoczęli kolejni wieluńscy maturzyści. Studniówka to nie tylko symboliczne sto dni do egzaminu dojrzałości, ale także pierwszy dorosły bal. Czas uśmiechu, zabawy i radości. I tego doświadczyli abiturienci Zespołu Szkół nr 2 im. Jana Długosza w Wieluniu w sobotę, 17 stycznia, w Kryształowym Pałacu w Rudzie.

Uroczyste rozpoczęcie balu poprowadzili uczniowie: Zuzanna Namyślak i Błażej Mizera.

- To miejsce, które stało się naszym drugim domem. Tu zawiązywały się przyjaźnie, niektóre na całe życie. Tu mieliśmy możliwość poszerzać swoje umiejętności i zdobywać nowe kwalifikacje. Tu wreszcie dostaliśmy klucz. Klucz zwany wiedzą, którym będziemy próbowali otworzyć drzwi do naszego dorosłego życia – mówił Błażej Mizera, witając rówieśników i gości.

Nie zabrakło przemówień, gratulacji i życzeń. Były chwile wzruszenia i wspomnień, podziękowania i kwiaty. Młodzieży towarzyszyli oficjalni goście, nauczyciele, rodzice, bliscy i przyjaciele. Chociaż niektórzy do ostatniej chwili nie mieli pewności, czy bal maturalny będzie im pisany.

Reklama

- Jeszcze wczoraj nie wiedziałem, czy w ogóle będę na studniówce, bo byłem chory. Wykurowałem się i jest dobrze. Musiało być, bo specjalnie zakupiony na tę okazję garnitur już od dwóch miesięcy czekał w szafie – mówi z uśmiechem Sebastian Krzyżanowski z 5 TIA.

Szczególne podziękowania popłynęły w stronę grona pedagogicznego. Uczniowie dziękowali nauczycielom za trud włożony w ich edukację i za dobre słowo, za stworzenie świetnych warunków kształcenia i rozwijania osobowości.

- Serdecznie dziękujemy także naszym rodzicom, którzy przez całe życie są przy nas. Wspierają nas swoją radą, pomagają, dodają otuchy, są wyrozumiali, cierpliwi i zachęcają nas do pokonywania przeszkód – mówił w imieniu maturzystów Błażej Mizera.

Reklama

Dariusz Kowalczyk, dyrektor Zespołu Szkół nr 2 w Wieluniu również składał szczególne podziękowania i wyrazy uznania rodzicom tegorocznych maturzystów.

- Przebywać w tak doborowym towarzystwie pięknych dam i eleganckich dżentelmenów to dla mnie honor i zaszczyt. To wasze dzieci. Wasza zasługa – akcentował Dariusz Kowalczyk.

- Czas się liczy do studniówki i po studniówce. Dziś proszę was wszystkich, tegorocznych maturzystów, żebyście zapomnieli na chwilę o szkolnych obowiązkach i potrafili się bawić do białego rana. A potem czeka was czas wytężonej pracy i nauki – dodał dyrektor.

Reklama

Ale mimo beztroskiego wieczoru studniówkowego maturzyści z Długosza nie zapominają, że już za sto dni będą zdawać jeden z najważniejszych egzaminów w życiu. Błyskawicznie dokonują obliczeń w pamięci, żeby zaspokoić ciekawość reporterki portalu kulisy.net, dopytującej ile przed nimi godzin, minut i sekund do matury.

- Sto dni to jest 2400 godzin, a to 144 tysiące minut, czyli 8 milionów 640 tysięcy sekund – odpowiada po krótkim zastanowieniu Jakub Banaś z 5 klasy TIA, któremu sztuczna inteligencja nie jest potrzebna, bo ma własną naturalną.

Reklama

Henryk Strózik, emerytowany dyrektor Zespołu Szkół nr 2 w Wieluniu, zapraszany każdego roku na studniówkę, zaznaczył, że choć jego udział w balu jest dość symboliczny, to jednak nie mógł sobie odmówić przyjemności spędzenia czasu w towarzystwie tak pięknej i dorodnej młodzieży, która nie tylko przygotowuje się do egzaminów, ale umie też dobrze się bawić. W wystąpieniu nestora nie zabrakło też refleksji nad historią Wielunia.

- Będziecie studiowali na uczelniach w innych miastach. A ja wam życzę, żebyście później wrócili do Wielunia. Do tego miasta, które miało nie istnieć, które przez niemiecką Luftwaffe zostało zniszczone kompletnie. A potem pracowitością mieszkańców i mądrością gospodarzy odrodziło się piękne miasto, które zasługuje na to, żeby w nim żyć i do niego wracać – mówił Henryk Strózik.

Reklama

Anna Chudecka – Pągowska, przewodnicząca rady rodziców, rozpoczęła swoje wystąpienie z humorem.

- Pozwoliłam sobie dzisiaj przyjść ze ściągą. Wy tego nie będziecie mogli zrobić. A ja mogę – zwróciła się z uśmiechem do maturzystów.

- Zawsze miałam poczucie, że czegoś nie dopowiedziałam, albo powiedziałam nie to co chciałam – wyjaśniła.

- W imieniu rodziców, którzy patrzą dziś na was z dumą, życzę wam, żebyście pomyślnie zdali maturę i dokonywali trafnych wyborów w dorosłym życiu. I pamiętajcie, że tzw. porażka to jest tylko kolejne doświadczenie. Wcale nie musi być końcem czegoś, to może być właśnie początek – mówiła do maturzystów Anna Chudecka – Pągowska.

Reklama

Bal maturalny rozpoczął się tradycyjnie polonezem, a później maturzyści porwali do tańca swoich mentorów i na parkiecie pary zawirowały w rytmie walca. Wśród nich był także starosta wieluński Maciej Bryś.

- Dzisiejszy wieczór jest wyjątkowy. Sto dni pozostałych do matury to czas wymagający, ale także dający wiele możliwości. Życzę wam, żebyście wykorzystali go jak najmądrzej. Wierzcie w swoje umiejętności, działajcie konsekwentnie i spokojnie, a na pewno osiągniecie swoje cele – zapewniał starosta maturzystów.

Reklama

A po części oficjalnej nadszedł czas na pierwszy ciepły posiłek, wspólne zdjęcia i zabawę do białego rana. Parkiet wypełniła młodzieńcza radość i energia, a balowiczom dosłownie i w przenośni przyświecało motto: Tańcz! Nie żałuj podłogi.

Tej nocy egzamin maturalny zszedł chwilowo na drugi plan i stresu nie było.

- Do matury podchodzimy wszyscy i wszyscy ją napiszemy. A czy zdamy to już zupełnie inna kwestia. Ale to nie tragedia przecież. Bez matury też da się żyć – optymistycznie podsumował Bartosz Janus.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/01/2026 13:19
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości