Największy bal zakończył sezon studniówkowy w powiecie wieluńskim. W walentynkową noc maturzyści z II Liceum Ogólnokształcącego im. Janusza Korczaka zaczęli symboliczne odliczanie stu dni do egzaminu dojrzałości. Kryształowy Pałac w Rudzie po brzegi wypełniła młodzież, rodzice, bliscy, nauczyciele i goście. Samych abiturientów było ponad trzystu.
W sobotni wieczór, 14 lutego, społeczność II Liceum Ogólnokształcącego im. Janusza Korczaka w Wieluniu wraz ze znakomitymi gośćmi bawiła się do białego rana na balu studniówkowym.
Nie zabrakło gratulacji, życzeń i podziękowań. Były oficjalne przemówienia, kwiaty i uściski. Niejednemu łezka w oku się zakręciła.
Dużym poczuciem humoru wykazały się wiceprzewodniczące Rady Powiatu w Wieluniu Grażyna Ryczyńska i Joanna Kałdońska. Z przymrużeniem oka zaśpiewały wspólnie „Niech żyje bal” i oczywiście wyraziły obawę, że „drugi raz nie zaproszą nas wcale”.
Bal studniówkowy otworzyła uroczyście Renata Tatara, dyrektor II LO w Wieluniu, życząc młodzieży wspaniałej, beztroskiej zabawy i pięknych wspomnień z tej nocy.
Tradycji stało się zadość. Bal rozpoczął się dostojnym polonezem, do którego młodzież zaprosiła gości. Na parkiecie zaprezentowali się m.in. poseł na Sejm RP Paweł Rychlik, wicemarszałek województwa łódzkiego Agnieszka Ryś i starosta wieluński Maciej Bryś. Dalsza część tańca należała już do samych maturzystów, a później nadszedł czas na wirowanie w rytmie walca i „gorączkę sobotniej nocy”, aż do rana.
- Myślę, że polonez był bardzo udany. A teraz rosół i zabawa! – konkretne plany przedstawia wesoło Filip Jakubczyk z klasy IV E2 i dodaje, że po maturze wybiera się w długą podróż: Holandia, Hiszpania, Francja i Włochy.
Szaleństwa miały miejsce jednak tylko na parkiecie. Jak zapewnili reporterkę portalu kulisy.net pracownicy ochrony, dbający o bezpieczeństwo balowiczów, wieluńscy maturzyści zawsze bawią się kulturalnie i nie sprawiają żadnych problemów.
- Pełna kultura i klasa. Młodzież na studniówkach bardzo ładnie się bawi i zachowuje. Nigdy nie mieliśmy problemów podczas zabaw maturzystów. Jeśli pojawiają się jakieś incydenty, to dotyczą osób z zewnątrz. My dbamy o to, żeby młodzież w środku była bezpieczna – opowiada Sebastian Stachera z firmy ochroniarskiej MM Service.
Ta noc upłynęła zatem bezpiecznie i przy chwilowym zapomnieniu o zbliżającym się egzaminie dojrzałości, chociaż większość abiturientów ma już konkretne plany na przyszłość.
- To dla nas wyjątkowe wydarzenie. Możemy się spotkać, potańczyć, porozmawiać. To szczególny dzień – mówi Anna Krawczyk z klasy IV A1 i zapewnia, że chociaż nadchodząca matura jest nieco stresująca, to czuje się do niej dobrze przygotowana.
- A po maturze chciałabym studiować w Warszawie stosunki międzynarodowe i filologię romańską – dodaje maturzystka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze