Jak co roku, w grudniu, Szkoła Podstawowa w Mokrsku wspólnie z działającą przy niej Radą Rodziców, zaprosiły na tradycyjny już kiermasz świąteczny. Jak na takie wydarzenie przystało, można było na nim kupić m. in. pierogi z grzybami i kapustą, ciasto, wyroby rękodzieła, no i spędzić czas już w atmosferze bożonarodzeniowej.
Kiermasz odbył się w piątek 8 grudnia w miejscowej sali gimnastycznej. A uczestniczyli w nim m. in. władze gminy, rodzice i dziadkowie uczniów, nauczyciele i sami uczniowie.
- Odkąd pamiętam, a pracuję tu już od 2007 roku, zawsze w grudniu organizowane są u nas takie kiermasze – mówi Wioleta Banik – Strzała, wicedyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej w Mokrsku. - Zazwyczaj były one robione kilka dni później, ale w tym roku kiermasz przesunęliśmy na wcześniejszy czas ze względu na to, że za tydzień mamy rekolekcje adwentowe. Zawsze rodzice przygotowują ciasto, kawę i herbatę oraz obsługują imprezę, a nauczyciele i uczniowie dbają o występy artystyczne. Każda klasa coś opracowuje i później ma okazję pokazać się przed publicznością. W tym roku występy odbywały się na scenie, którą udało nam się na tę okazję pożyczyć od gminnej biblioteki. Od dwóch lat robimy też na kiermasz ozdoby bożonarodzeniowe, które następnie tu sprzedajemy.
Wybór ozdób był spory, a wśród nich przeważały choinki. I chociaż można powiedzieć, że to temat dość jednorodny, to zróżnicowanie materiałów wykorzystanych do ich zrobienia, okazało się naprawdę imponujące. Oj, było na czym oko zawiesić.
Również występy przygotowane zostały z dużym sercem, dlatego brawa publiczności dla młodych artystów też były bardzo serdeczne i gromkie.
Do organizacji kiermaszu przyłączyło się również m. in. miejscowe Stowarzyszenie Koło Gospodyń Wiejskich. Jego członkinie już od rana przygotowywały do sprzedaży pierogi z grzybami i kapustą. Spod sprawnych palców gospodyń wyszły ich z pewnością setki.
Dochód z tegorocznego kiermaszu Rada Rodziców postanowiła przeznaczyć na remont łazienek na dolnej kondygnacji budynku szkoły. Na ten cel przeznaczone będą również środki, które uzyskane zostaną na balu walentynkowym dla dorosłych.
- Uważam, że była to bardzo udana impreza – cieszy się Wioleta Banik – Strzała. - Bo i zainteresowanie nią było spore, i cel ostateczny też jest fajny, bo łazienki będą po prostu ładniejsze. No i to co jest najważniejsze, że rodzice się w to włączają. Cieszymy się z tej współpracy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze