Sala gimnastyczna w Szkole Podstawowej w Radoszewicach wypełniła się po brzegi publicznością. Na korytarzach kręciły się anioły, baranki, Maryja z Józefem, a nawet trzej królowie. Mali aktorzy, czekając na swój występ, doznawali jak smakuje trema. Ale jak się szybko okazało, nie było się czego bać – rodzice i zaproszeni goście byli oczarowani urokiem szkolnych jasełek.
Prócz rodziców, nauczycieli i całej szkolnej społeczności, przedstawienie zechcieli w całości zobaczyć także przedstawiciele samorządu: wójt gminy Zofia Kotynia i radny powiatowy Tadeusz Ślusarek. Na zaproszenie odpowiedział też poseł Paweł Rychlik.
Po powitaniu gości przez dyrektor szkoły Annę Kulę, dzieci przedstawiły historię z Betlejem, ze szczęśliwym zakończeniem. Nie zabrakło kolęd, pastorałek i darów od trzech króli. Józef z Maryją i dzieciątkiem Jezus wraz z innymi aktorami i chórem anielskim, zaśpiewali wspólną pieśń, kończąc przedstawienie w radosnej atmosferze.
Amelia Cłapa przyszła na występy, choć była trochę przeziębiona.
- Bardzo chciała wystąpić, nie chciałam jej zabierać tej przyjemności – tłumaczy Dominika Cłapa, mama dziewczynki.
- Łzy jej leciały, ale dała radę, jestem z niej dumna – dodaje.
- To jest dla dzieci, ale także dla rodziców, bardzo ważne, by brać wziąć udział w takich imprezach – dopowiada, trzymając na rękach synka, Paweł Cłapa, głowa rodziny.
- Doskonale pamiętam, gdy ja byłem dzieciakiem i w szkole w Siemkowicach wystawialiśmy podobne przedstawienia. To naprawdę jest świetne doświadczenie – uzupełnia.
Mieszkańcy bardzo ciepło przyjęli występy małych artystów, nagradzając je wielkimi brawami. Babcia Antoniego.
- Daję im wszystkim szóstkę z plusem. Jestem zdziwiona, że dzieci w Radoszewicach są takie zdolne – mówi Krystyna Gibka i dodaje, że przygotowanie takich jasełek nie jest wcale proste.
- Dziękujemy za to piękne przedstawienie – podsumowała Zofia Kotynia i przekazała dla małych aktorów dwie torby słodkich cukierków.
Poseł z Wielunia w zamian za zaangażowanie w jasełkowe przedstawienie, zaprosił dzieci na wycieczkę do stolicy.
- Będziecie mogły zobaczyć Warszawę, najpiękniejsze w niej miejsca – mówił do dzieci.
Jeszcze nim wszyscy rozjechali się do domów, szkolna kadra, ksiądz i zaproszeni goście połamali się symbolicznie opłatkiem, przekazując sobie znak pokoju i świąteczne życzenia.
Sławomir Rajch
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze