Reklama

Taka integracja wszystkich cieszy

Bez mała setka seniorów ze Skomlina wzięła udział w spotkaniu opłatkowym, które odbyło się w środę, 13 grudnia, w sali Ochotniczej Straży Pożarnej. Byli to członkowie Klubu Seniora, koła diabetyków i zespołu śpiewaczego „Skomliniacy”.

 

Była to też okazja do dalszej integracji tych trzech działających niezależnie od siebie stowarzyszeń.

- Już od dawna chodziło mi po głowie takie integracyjne spotkanie ze „Skomliniakami” i diabetykami – mówi Grażyna Caban, prezeska Klubu Seniora. - Ale zawsze coś stawało na przeszkodzie. Teraz pomyślałam, że może byśmy zrobili taką wspólną wigilię.

Reklama

Pomysł kupiły Jadwiga Olejnik, kierowniczka Ludowego Zespołu Śpiewaczego „Skomliniacy” i Jadwiga Kowalek, prezeska Koła Gminnego Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków. Rozpoczęły się przygotowania. Większość prac wzięli na siebie członkowie Klubu Seniora.

- No było troszkę i pracy, i przy okazji nerwów, czy wszystko się uda – uśmiecha się Grażyna Caban. - Wczoraj (wtorek, 12 grudnia – przyp. red.) było nas w GOK-u sześć osób, więc troszkę już podrobiłyśmy. A dzisiaj w dziesiątkę, w tym sześciu mężczyzn, zrobiliśmy resztę.

Reklama

Ponieważ spotkanie miało charakter wigilii, więc przygotowano m. in. barszcz z uszkami, ryby, kapustę z fasolą, sałatkę śledziową, ziemniaki i kompot z suszu. Było też ciasto, kawa i herbata.

Od południa ekipę przygotowującą wspomagał Krzysztof Caban, zawodowy kucharz, prywatnie syn pani prezes. Tym razem jednak nie zajmował się gotowaniem, a raczej przyprawianiem potraw, no i bacznym okiem doglądał zastawiania stołów.

Na opłatkowy wieczór zaproszeni zostali wójt Grzegorz Maras, Jarosław Żółtaszek – przewodniczący Rady Gminy, Anna Nowak – dyrektorka Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu, Diana Małyska – dyrektorka Gminnej Biblioteki Publicznej, delegacja strażaków na czele z Maciejem Dybką – komendantem gminnym OSP i Grzegorzem Perką – prezesem straży pożarnej w Skomlinie.

Reklama

- To dla nas bardzo ważne i budujące, że dane nam było zorganizować to wspólne spotkanie opłatkowe – powiedziała Jadwiga Kowalek, kiedy goście zostali już powitani. - To taka wigilia wigilii, w której uczestniczą osoby zrzeszone w Klubie Seniora, diabetycy i „Skomliniacy”. Cieszymy się, że jesteśmy tu dziś wspólnie.

- A ja chcę życzyć państwu pięknych świąt – skierowała do obecnych słowa Jadwiga Olejnik. - Wiele radości, radości z tego, co mamy – z drobiazgów. Nie marnujmy czasu i energii na rozważaniu, że inni mają więcej, lepiej. Cieszmy się małymi rzeczami, a będzie nam się żyło dobrze. I obyśmy doczekali do wigilii przyszłego roku.

Reklama

Spotkanie było też okazją do podziękowania Annie Nowak, przez wspomniane stowarzyszenia, za codzienną współpracę i opiekę nad nimi.

Świąteczną atmosferę wniosły kolędy, które zaśpiewali najpierw „Skomliniacy”, a potem „Skomlińskie słowiki”. Ta dziecięca grupa wokalna działa zaledwie od października, a prowadzi ją Anna Grabowska – Płonka.

A potem, tak jak na wigilii w domu, było przełamanie się opłatkiem, kolacja i wspólne kolędowanie.

- Uważam, że w dzisiejszych czasach, kiedy ludzie, szczególnie na górze, tak często się wadzą, sprzeczają, to taka integracja jest czymś wspaniałym – podsumowała Jadwiga Olejnik. - Moja babcia zawsze mówiła, a ja powtarzam za nią: „Dobry z dobrym, a zły sam”. My nie chcemy być sami i bardzo fajnie, że taki pomysł spotkania powstał i że mogliśmy go zrealizować. Jak człowiek jest sam, to jest mu źle. Spotkanie z drugim jest potrzebne jak tlen do życia.

Reklama

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości