Policjanci otrzymali informację o traktorze, który zjechał z drogi i wpadł do rowu. Po przyjeździe na miejsce nie kryli zdziwienia, gdy do kierowania pojazdem przyznawały się jednocześnie... dwie osoby. Prawda szybko wyszła jednak na jaw.
Wszystko działo się na terenie gminy Opatów w województwie świętokrzyskim. Po przyjeździe na miejsce w kabinie znajdowały się dwie osoby: 53-letni mężczyzna oraz 32-letnia kobieta. Obydwoje byli pijani (mężczyzna miał 3,2 promila alkoholu, kobieta 4 promile). Co ciekawe, każde z nich przyznawało się do kierowania pojazdem.
Prawda wyszła na jaw następnego dnia. Okazało się, że kobieta chciała uchronić swojego znajomego od poważnych konsekwencji i wziąć winę na siebie.
- Okazało się bowiem, że posiada on już sądowy zakaz kierowania pojazdami a za złamanie takiego zakazu zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności - informuje Katarzyna Czesna-Wójcik z KPP Opatów.
Reklama
Mężczyzna odpowie też przed sądem za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze