Dwa promile alkoholu w organizmie miał 25-letni Ukrainiec, który podczas wyprzedzania innego pojazdu zderzył się czołowo z jadącym z naprzeciwka fiatem pandą. Siła uderzenia była tak duża, że z osobowego fiata wypadł silnik. Mężczyzna został przekazany funkcjonariuszom ze Straży Granicznej, a następnie deportowany z kraju. Usłyszał także zarzuty.
W ubiegły wtorek, 9 września, tuż po godz. 22:00 na obwodnicy Brzegu (DK-94 - woj. opolskie) doszło do dramatycznego wypadku samochodowego. Kierujący Audi Q7 podczas wyprzedzania innego pojazdu z impetem uderzył w jadącego z naprzeciwka fiata. Na miejsce natychmiast skierowane zostały służby ratunkowe.
Sprawcą wypadku okazał się 25-letni obywatel Ukrainy, który nie dość, że miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie, to jeszcze nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Samochód należał do jego koleżanki, która poprosiła go o zawiezienie audi do lakiernika.
- 20-letni pasażer audi oraz 43-letni kierujący fiatem w wyniku zdarzenia ponieśli obrażenia, które wymagały hospitalizacji. Obywatel Ukrainy został zatrzymany przez brzeskich funkcjonariuszy i trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego pod wpływem alkoholu - relacjonuje asp. szt. Patrycja Kaszuba, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Brzegu.
To jednak nie wszystko. O sprawie natychmiast zostali poinformowani funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Opolu, którzy błyskawicznie podjęli decyzję, zobowiązującą 25-latka do powrotu do kraju pochodzenia. Mężczyzna został już deportowany. Decyzją straży granicznej został na niego nałożony także 8-letni zakaz wjazdu na teren Polski i państw strefy Schengen.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze