Ostatni weekend kwietnia w gminie Pajęczno upłynął na aktywności ruchowej w pięknych okolicznościach przyrody. Pasjonaci biegów i nordic walking mieli okazję do sprawdzenia swoich możliwości na zawodach w Patrzykowie. Wyzwanie było niemałe, bo sztandarowa konkurencja trwała 24 godziny. Nikogo to nie odstraszyło. Wręcz przeciwnie, chętnych do rywalizacji na różnych dystansach pojawiło się blisko 300.
W weekend 25 – 26 kwietnia w Patrzykowie zaroiło się od małych i dużych sportowców. A to za sprawą V edycji zawodów Warta Trail 24. Konkurencje czasowe dla biegaczy i nordic walkerów trwały odpowiednio: 24, 12 i 6 godzin. Do pokonania była też 15 kilometrowa trasa leśna, z limitem czasowym do 4 godzin. Nie zabrakło startów dzieci i młodzieży na krótszych dystansach.
Zawodnicy mogli zasłużenie odpocząć po starcie w specjalnie przygotowanym miasteczku zawodów, gdzie czekał na nich ciepły posiłek, zimny bufet, napoje i przekąski, a także ogrzewane miejsce przystosowane do relaksu i wypoczynku. Punktów regeneracyjnych nie brakowało także na samej trasie.
Nikt nie wyszedł z pustymi rękami, bo każdy zawodnik otrzymał na mecie pamiątkowy medal. Najlepsi dostali też statuetki i nagrody rzeczowe.
Trasy były wymagające, ale ciekawe. Naszpikowane górkami, piaszczystymi wydmami i niełatwymi do pokonania ścieżkami. Nikt jednak nie narzekał, bo dla prawdziwego sportowca: im trudniej, tym lepiej.
W 24 godzinnym marszu wystartował Tomasz Leszczyk, radny Rady Gminy Rząśnia i pasjonat nordic walking, reprezentujący drużynę Z Kijkami Po Okolicy. I tak szedł sobie z tymi kijkami po lesie przez 73 kilometry.
- Trasa była super oznaczona. Nie dało się pomylić drogi. A przy tym przepiękne widoki nad Wartą, leśne dukty, zwierzęta przebiegające przez ścieżki. Jest co wspominać – opowiada Tomasz Leszczyk w rozmowie z reporterką portalu kulisy.net.
- Niesamowite chwile, bo mogliśmy walczyć ze swoimi słabościami i pobić własne rekordy. Wielu tak zrobiło. Już nie możemy się doczekać kolejnej edycji – dodaje.
Najdłuższy dystans podczas konkurencji sztandarowej pokonał Kacper Pawelec z Gladiatora Szamocin. W ciągu 24 godzin przebiegł 175 kilometrów. Wśród kobiet zwyciężyła Daria Moras i wybiegała 160 kilometrów.
W całodobowym marszu nordic walking nie miał sobie równych Gabriel Litwinczuk z Drużyny SMA, który przemaszerował 146 kilometrów. Wśród pań najbardziej dziarsko maszerowała Justyna Adamczyk, reprezentująca Włóczykije Wareckie. Przebyła 116,8 km.
Szczegółowe wyniki i klasyfikacja końcowa dostępne są na stronie Atelier Sportu: pomiarczasuatelier.pl
Głównym organizatorem imprezy jest Klub Biegacza Warta. Z partnerską pomocą przyszli: Urząd Miejski w Pajęcznie, Cementownia Warta S.A., Bank Spółdzielczy w Pajęcznie, Nadleśnictwo Radomsko, Koło Gospodyń Wiejskich w Patrzykowie oraz MOK i MOSiR Pajęczno. Nad bezpieczeństwem zawodników na trasach czuwali troskliwie druhowie z pajęczańskich jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych.
Tomasz Leszczyk nie kryje podziwu i uznania dla organizatorów i sponsorów.
- Organizacja była wręcz wzorowa. Nie mogliśmy narzekać na nic i w żaden sposób. Wszystko było przemyślane i dopięte na ostatni guzik. Klub Biegacza Warta stanął na samym topie. Gorąco polecam tę imprezę i już zapraszam na przyszły rok. Warto!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze