Reklama

W Toplinie mają już dość wstrząsów i dudnień. Konieczna naprawa drogi

Sołtys i mieszkańcy Toplina, którzy swoje posesje mają przy drodze powiatowej, skarżą się na mocne dudnienia i wstrząsy powodowane przez jeżdżące tędy samochody. Wywołane to jest przez nierówności na drodze. Problem ten pojawił się około czterech lat temu, a związany jest z przeprowadzoną wcześniej kanalizacją wsi.

 

Sprawa dotyczy prawej strony drogi, jadąc od Dzietrzkowic w kierunku Skomlina. Bo właśnie pod nią założona jest kanalizacja.

- Już od pierwszego zakrętu w Toplinie zaczyna się ten problem i jest tak na odcinku jakichś pięciuset metrów – tłumaczy sołtys Stanisław Żółtaszek. - Ale najgorzej jest chyba koło przystanku autobusowego i remizy. Dudni i trzaska tak, że aż w domach słychać. Wystarczy stanąć i zobaczyć, jak tu kierowcy zjeżdżają na lewy pas, żeby ominąć te nierówności i na drodze staje się niebezpiecznie. Tam już było to poprawiane, nalano tego betonu, ale dalej się załamuje. Potem przed drogą na Bojanów jest nowa nawierzchnia, którą położono dwa lata temu i tam jedzie się już dobrze.

Reklama

Powiatowy Zarząd Dróg w Wieluniu, w kompetencjach którego ta droga się znajduje, wie, na co skarżą się mieszkańcy wsi.

- Przyznaję, że w Toplinie na drodze jest problem – mówi kierownik Bartłomiej Panek. - Teraz przez wieś jeździ się, jak po „falach Dunaju”. Przyczyną tego jest błąd, jaki popełniono kilka lat temu przy budowie kanalizacji. To była inwestycja gminna i my w niej w ogóle nie uczestniczyliśmy. Jedynie użyczyliśmy pas drogowy, o co wystąpiła do nas gmina, by tam mogła umieścić kanał sanitarny. A po jego zrobieniu wszystko miała przywrócić do stanu pierwotnego. Kanalizacja położona była bardzo głęboko. Po jej wykonaniu, rozkopana ziemia powinna być odpowiednio zagęszczona, żeby dalej nie osiadać. Ale nie zostało to prawidłowo zrobione przez firmę. A przypomnę, że działała ona na zlecenie gminy. Później na to ułożono warstwę asfaltu. No i w miarę osiadania ziemi, zrobiły się przełomy, wybicia. Teraz te błędy inwestycyjne my, jako powiat, musimy wziąć na siebie.

Reklama

Bartłomiej Panek przyznaje, że rozwiązaniem problemu byłoby sfrezowanie asfaltu i ułożenie nowej nawierzchni, co jednak wiąże się z wysokimi kosztami.

- Mam cichą nadzieję, że gmina poczuje się niejako do odpowiedzialności, że droga w trakcie budowy kanalizacji została zniszczona – mówi. -  I jeżeli byśmy mieli od wójta deklarację partycypacji w kosztach ułożenia nowej nawierzchni, myślę, że zarząd pochyliłby się nad problemem i wspólnymi siłami zrobilibyśmy to.

Wójt Grzegorz Maras widzi sprawę trochę inaczej.

Reklama

- Jako gmina poczuwamy się do odpowiedzialności też za drogi powiatowe na naszym terenie – mówi. - I chociaż to nie jest naszym obowiązkiem, często partycypujemy w kosztach realizowanych na nich inwestycji. Teraz jest sprawa przykrycia rowu przy ulicy Mickiewicza. Koszt tych prac oszacowano na 220 tysięcy złotych. I 50 procent ma dać gmina, drugie tyle powiat. A przecież my mamy do roboty swoje drogi gminne, które też wymagają nakładów finansowych. Natomiast odnośnie drogi w Toplinie, uważam, że jest to bardzo nie w porządku wymagać od nas dołożenia się do nowej nakładki w miejscach, gdzie jezdnia siadła. Bo za to, że w pas drogi powiatowej wbudowane są urządzenia, w tym i kanalizacja, płacimy rocznie 54 120 złotych. I moim zdaniem te pieniądze powinny być wykorzystywane na zrobienie właśnie takich nakładek, gdzie nawierzchnia usiadła, gdzie studzienka się zapadła, bo jeżdżą ciężkie auta.

Oba samorządy są zgodne z tym, że na pewnym odcinku drogi w Toplinie konieczny jest remont nawierzchni. Jednak różnica zdań co do finansowania opóźnia realizację tego zadania. I jak widać, na znalezienie konsensusu, który zadowoliłby każdą ze stron, trzeba będzie jeszcze poczekać

Reklama

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/11/2024 18:16
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości