38-letni operator walca zginął, gdy maszyna zsunęła się i przewróciła na bok. Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności tragedii.
W poniedziałek, 23 czerwca, w Pruszkach Wielkich (w województwie podlaskim) doszło do tragicznego wypadku na budowie drogi. Około godziny 9:05 walec drogowy, który utwardzał świeżą nawierzchnię, zsunął się z nasypu i przewrócił na bok, przygniatając kierującego maszyną 38-letniego mężczyznę.
Do zdarzenia natychmiast zadysponowano służby ratunkowe, w tym strażaków, ratowników medycznych oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Pomimo podjętej akcji ratunkowej życia poszkodowanego nie udało się uratować – mężczyzna zmarł na miejscu.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kabina walca mogła mieć otwarte drzwi, co mogło doprowadzić do wypadnięcia operatora i przygniecenia go przez przewracającą się maszynę. Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi śledztwo, które ma ustalić, czy zachowano procedury bezpieczeństwa i co było bezpośrednią przyczyną tragedii.
Więcej informacji portal kulisy.net poda zaraz po uzyskaniu oficjalnego komunikatu policji i straży pożarnej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze