Reklama

Wolność Tomku w swoim domku?

W naszym regionie afera na miarę warszawskiej Czajki. Chociaż skala mniejsza, to problem nie mniej ważki. Włodarzowi odpowiedzialnemu za zrzut niespełniających parametrów ścieków, nie dostanie się jednak po głowie od opozycji, ale od sąsiada. A chodzi o awarię urządzeń miejskiej oczyszczalnie ścieków w Pajęcznie. Nieczystości popłynęły na teren gminy Działoszyn.

Przez dwa tygodnie oczyszczalnia w Pajęcznie wypuszczała ścieki o nienormatywnych parametrach. Sytuacja nie pozostawała bez wpływu na sąsiednią gminę, Działoszyn. To na jej terenie kończy swój bieg struga, niosąca zazwyczaj oczyszczoną wodę, a wypływająca ze zbiornika, do którego odprowadzane są oczyszczone pajęczańskie ścieki. Tym razem strumieniem płynęła śmierdząca breja. Samorządowcy z Działoszyna nie ukrywają obaw. To co wydostaje się z oczyszczalni, wsiąka w ich grunty. W najgorszym razie może zanieczyścić wody podziemne. Tym bardziej, że dwa lata temu mierzyli się z ogromnym problemem. W jednym czasie na kilku ujęciach wody wykryto skażenia. Wyjście z kryzysu zajęło im kilka dobrych miesięcy. Poradzili sobie dopiero po zakupie lamp UV, które są montowane na ujęciach. Chociaż gmina próbowała prowadzić swoje śledztwa, to źródła zanieczyszczeń nie udało się jednoznacznie wskazać. Za racji budowy geologicznej mogło znajdować się nawet kilkadziesiąt kilometrów od zanieczyszczonych ujęć. Typowano również nieszczelność zbiornika (szamba) lub kilku zbiorników bezodpływowych w którymś z gospodarstw. Zastanawiano się czy sytuacji nie jest winien nieodpowiedzialny przedsiębiorca, pozbywający się swoich nieczystości nielegalny sposób. Możliwości było jeszcze kilka.
- Łączyliśmy nasze problemy z czyszczeniem strużki, które akurat zbiegło się z zanieczyszczeniem wody u nas – relacjonuje jeden z gminnych pracowników działoszyńskiego ratusza. To właśnie on odkrył śmierdzącą, brunatną breję, która płynęła zamiast wody przez Sadowiec Pieńki. 
Działoszyński ratusz sprawą zainteresował się 5 lipca. Na dokumentacji fotograficznej wyraźnie widać brunatny osad. Podobno błotnista breja miała adekwatny do wyglądu zapach. 
- Ja nawet podejrzewam, że oni mogą mieć jakieś obejście i wcale nie wypuszczają tego przez ten ich staw, tylko bezpośrednio do tej strugi i do nas – komentuje mężczyzna. 
- Tam w tym zbiorniku rybacy łowią i pewnie byłaby afera. Kilka lat temu jak doszło do awarii to padło wiele ryb. Wiadrami można było wyciągać śnięte. Teraz nie mogli sobie na to pozwolić. W efekcie płynie to do nas i na naszym terenie zanika. Przecież Działoszyn wszystko wypije, prawda? – kończy gorzko nasz rozmówca.
Obaw nie kryje Rafał Drab, burmistrz Działoszyna. 
- Nie jest tajemnicą, że woda, która płynie przez strugę, nie bije ze źródeł, lecz z oczyszczalni ścieków w Pajęcznie – zaznacza, podkreślając, że nie zamierza tolerować, zanieczyszczania swojego terenu i w przypadku powtórzenia się sytuacji sprawę zgłosi odpowiednim służbom. 
- Nie pozwolę, aby na teren gminy Działoszyn spuszczane były nieczystości. Kiedyś ta struga była o wiele dłuższa, płynęła przez Sadowce w kierunku Ożegowa. Teraz się urywa w okolicy Sadowca Pieniek, natomiast woda znalazła sobie podziemne ujście. Po doświadczeniach z bakterią coli wolimy dmuchać na zimne – mówi burmistrz. 
Szef pajęczańskiego ratusza, Piotr Mielczarek, nie bagatelizuje problemu. Zaznacza, że sam o zdarzeniu dowiedział się po fakcie, we wtorek 6 lipca. W oczyszczalni doszło bowiem do awarii jednego z urządzeń. Maszyna została już naprawione, jednak przez jakiś czas wypuszczano ścieki, które norm nie spełniały. 
- Mieliśmy awarię prasy na oczyszczalni w wyniku czego osad nie był ściskany, to z kolei zmieniło skład ścieków i wpłynęło na mikrobiologię, częściowo ją niszcząc – relacjonuje burmistrz Pajęczna.
- Ścieki cały czas są mechanicznie oczyszczane, biologia też nie została w 100 proc. zniszczona. Po prostu przez jakiś czas ścieki czyszczone były w mniejszym stopniu niż powinny. Bakterii jest po prostu za mało. To nie tak, że czysty ściek płynął. Teraz trwają prace, aby tą mikrobiologię odbudować – podkreśla.
Problem w oczyszczalni został już zgłoszony do Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie oraz do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. 
- Zanim to wsiąknie na terenie gminy Działoszyn jest biologicznie filtrowane, potem przepływa przez staw przy naszej oczyszczalni, a rybacy łowią tam ryby i obserwują, jeśli się coś zmienia reagują od razu – opowiada Mielczarek.
-No niestety, ale na oczyszczalni zdarzają się awarie – kwituje. Włodarz Pajęczna zaprzecza, aby gmina miała jakieś obejście systemu i pomijała staw. 
- Z tego co mi widomo jest jeden kanał, jeden rów - twierdzi.
-Może i byłoby dobrze mieć coś na wypadek usterki, bo awarie urządzeń mechanicznych się zdarzają i bywa tak, na szczęście rzadko, że ścieki są puszczone, tak jak nie przymierzając w oczyszczalni Czajka. Niewiele oczyszczalni jest przygotowanych na awaryjne rozwiązania, gdzie przez kilka dni mogłyby nieczystości spływać, a po usunięciu awarii mogłyby być systematycznie oczyszczane.
W środę,7 lipca, szefowie działoszyńskiego i pajęczańskiego ratusza rozmawiali o zaistniałej sytuacji. 
- Wyjaśniłem panu burmistrzowi, na czym polegała awaria – podaje Mielczarek. Burmistrz Pajęczna zaznacza, że usterka została usunięta. Zepsuła się taśma, którą trzeba było sprowadzić ze Słowacji. W tej chwili prasa hydrauliczna działa, trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość, bowiem musi się odbudować flora bakteryjna. 
Piotr Mielczarek zaznacza, że gmina planuje modernizację i rozbudowę swojej oczyszczalni. Z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych otrzymali wsparcie na zakup prasy hydraulicznej właśnie. Niestety, mimo ogłoszeń, nie udało się wyłonić firmy, która ją dostarczy. Dwukrotnie nie było żadnego oferenta, a dwukrotnie cena była wyższa niż środki, którymi samorządowcy dysponują. Gmina chciała wydać 480 tys. zł, tymczasem proponowane ceny tego typu urządzeń przekraczały 600 tys. zł. 


Magdalena Lizurej
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości