Reklama

Wolontariusze z Wielunia – ratusz podziękował im za pracę

Kocie opiekunki, współpracownicy Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, młodzież z I oraz II LO w Wieluniu, harcerze – 5 grudnia, wieluński ratusz w swoje progi zaprosił grupę wolontariuszy, którzy na co dzień działają na terenie gminy. Wiceburmistrz Joanna Skotnicka-Fiuk dziękowała im za pracę na rzecz społeczeństwa, za serce poświęcone bliźniemu.

Po raz pierwszy gmina Wieluń wyszła z inicjatywą uhonorowania wolontariuszy. Spotkanie z działaczami odbyło się 5 grudnia, w Międzynarodowym Dniu Wolontariusza.

-To są osoby, które po prostu zmieniają świat, trzeba im to przyznać bezdyskusyjnie – podkreśla wiceburmistrz Wielunia, Joanna Skotnicka–Fiuk.   

- W tym pędzącym świecie, który mamy, w tej chwili  niełatwo o osobę, która potrafi poświęcić swój własny czas.  Nawet nie o  środki tu chodzi, nikt nie mówi o poświęcaniu finansów, ale o poświęcenie cząstki siebie,   dla drugiej osoby.

Reklama

Do ratusza zostali zaproszeni ludzie, którzy m.in wspierają M-GOPS poprzez działania dla osób starszych, np. w przy robieniu zakupów czy wyręczają Urząd Miejski jako kocie opiekunki.

- Osób zaangażowanych w różne formy wolontariatu na naszym terenie jest o wiele więcej niż tych , których dzisiaj zaprosiliśmy, trudno było nam wybrać, którym dziękujemy w tym roku – przyznaje Skotnicka-Fiuk.

- Chcielibyśmy, aby wszyscy wolontariusze mieli poczucie, że mogą na nas liczyć, choć zdajemy sobie sprawę, że nie działają dla poklasku.

Reklama

Część wolontariuszy w pomaganie angażuje też swoje prywatne środki, tak jest w przypadku niemal wszystkich kocich opiekunek na terenie gminy Wieluń.

- Karma idzie z własnej kieszeni, ale to zadanie które daje ogromną frajdę i ogromną satysfakcję, kiedy widzę, że moje kotki bezdomne przyjdą do mnie, albo przyjdą do miseczki, albo zobaczę jeża np. To jest coś, co powoduje że serce mi rośnie i bardziej pcha mnie do działania –  opowiada Agnieszka Mysakowska, dodając, że w okresie zimowym czworonogi muszą być pod szczególną opieką.

Reklama

Kocia opiekunka przyznaje, też iż zdarza się jej mierzyć się z nieprzychylnymi uwagami mieszkańców.

O sporych wydatkach na karmę wspomina również  Roma  Czyż. Prezeska Fundacji „Łezka” chwali pomysł uhonorowania wolontariuszy.

- Pewnie część osób myśli, że koci opiekun dostaje od gminy bardzo dużo pieniędzy za zajmowanie się tymi zwierzętami, a jest zupełnie odwrotnie – opowiada Czyż.

- Każdy z nich, ze swoich pieniędzy dokłada do opieki nad zwierzętami, które żyją wokół nas – zaznacza.

 – Marzę, aby  w każdej gminie  takie osoby był docenione i czuły się doceniane

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości