Reklama

Wsiadł do auta pod sklepem i odjechał - pijany 46-latek mówił, że zrobił to... dla żartu

46-latek wsiadł do volvo, które stało przed sklepem i odjechał. Okazało się, że mężczyzna ukradł auto, bo chciał... zrobić żart. Może on być kosztowny, bo grozi mu nawet do pięciu lat więzienia. 

W niedzielę, 10 sierpnia przed godz. 13 do dyżurnego policji w Koluszkach dotarło zgłoszenie od właściciela volvo. Poinformował on, że jego pojazd został skradziony spod sklepu spożywczego w Wiśniowiej Górze (gmina Andrespol), gdy ten robił zakupy. Policjanci szybko namierzyli wspomniany pojazd, który był warty 115 tys. zł. Znajdował się on na jednej z sąsiednich ulic. Niedaleko pojazdu zatrzymano 46-latka, sprawcę kradzieży. 

- Mężczyzna wychodząc ze sklepu zauważył samochód po czym wsiadł do niego i odjechał. Twierdził, że zrobił to dla żartu. W chwili zatrzymania badanie jego stanu trzeźwości wykazało blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie - mówi asp. Aneta Kotynia, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji Łódź-Wschód. 

Reklama

Dowody zebrane w sprawie pozwoliły na przedstawienie 46-latkowi zarzutu kradzieży i prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Przestępstwo kradzieży zagrożone jest karą nawet do 5 lat więzienia. Postępowanie w tej sprawie prowadzą koluszkowscy policjanci pod nadzorem prokuratury.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości