W niedzielę 26 czerwca w mokrskim dworku odbyło się spotkanie osób, które w okresie powojennym mieszkały w nim lub pracowały w różnych, znajdujących się tu instytucjach. Była to już trzecia impreza związana z uczczeniem 100. rocznicy rozbudowy dworku.
Spotkanie miało charakter wspominkowy i uczestniczyło w nim ponad 40 osób. Niektóre przyjechały na nie, pokonując nawet kilkadziesiąt kilometrów. Inne spotkały się tu po wielu latach, dlatego charakter imprezy był wyjątkowy.
Jako pierwszy wystąpił Tomasz Kącki, były wójt gminy Mokrsko, który mówił na temat siedzib ziemiańskich w Polsce dawniej i dziś. Przedstawił dramatyczne losy pałaców i dworów ziemiańskich w okresie powojennym, kiedy większa ich część przestała istnieć. Zwrócił też uwagę na to, że w gminie Mokrsko do dziś zachowały się wszystkie takie siedziby, a więc w Ożarowie, Mokrsku i Komornikach. Chociaż niestety, nie zachowała się w całości związana z nimi dodatkowa zabudowa.
- W naszej gminie z dworkami najgorzej nie jest, bo wszystkie mają swoich użytkowników, którzy o nie dbają – podkreślał Tomasz Kącki.
A potem popłynęły wspomnienia. O istniejącym tu, w okresie powojennym, przedszkolu mówiła Alicja Perliceusz, która w nim pracowała. O ośrodku kultury wspomniał wójt Zbigniew Dąbrowski, a o pracy w znajdującej się tu niegdyś bibliotece opowiadały Jadwiga Zawadzka i Agata Rzeźnik.
Przez wiele lat dwór był siedzibą Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska”, o czym wspominała Maria Gruszka. W tym czasie instytucja ta prowadziła w tym budynku swój sklep, Ośrodek Praktyczna Pani, czy klub rolnika.
Dla niektórych zaskoczeniem może być to, że w okresie powojennym, we dworze znajdował się również posterunek ówczesnej Milicji Obywatelskiej.
Wśród wspominających nie mogło zabraknąć osób, które mieszkały w budynku dworu. Do tych należą Alicja Wyrębak i Aleksandra Urbanek.
Z obiektem bardzo mocno związane jest tutejsze Koło Gospodyń Wiejskich i zespół „Dworzanki” co podkreślała Elżbieta Wyrembak.
Dla wielu zebranych dużym przeżyciem były odwiedziny w funkcjonującej dziś w tym budynku Izbie Tradycji i Pamięci, którą prowadzi Klub Pasjonatów Historii Wsi Mokrsko. Ponieważ wcześniej znajdowały się tam biura GS-u, panie przypominały sobie, gdzie ustawione były ich biurka, gdzie gabinet miał prezes, a gdzie księgowa.
Odwiedziny w tym miejscu były też okazją do wpisania się w księdze pamiątkowej.
- Wszystko świetnie się udało – podsumowuje Rajmund Kieler, prezes Klubu Pasjonatów Historii Wsi Mokrsko.
- Chodziło nam o to, by osoby związane niegdyś z tym dworem spotkały się i powspominały, jak wtedy było. Ludzie byli bardzo zadowoleni. Niektóre panie musiały poznawać się drugi raz, bo nie widziały się już od wielu lat. Teraz przygotowujemy kolejną imprezę związaną ze stuleciem obiektu. Będzie to piknik rodzinny połączony z inscenizacją życia w dworze, na który zapraszamy 28 sierpnia.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze