Po raz czwarty druhowie z jednostek OSP zmagali się w Lututowskim Biegu Strażaka. Łącznie 54 zawodników i zawodniczek z całej Polski 27 sierpnia rywalizowało na trzech odcinkach biegu. Klasyfikację drużyn żeńskich wygrała OSP z województwa opolskiego, a pierwsze miejsce wśród zespołów męskich zajęli strażacy z Białej.
W tegorocznej IV edycji Lututowskiego Biegu Strażaka wystartowało 18 drużyn, w tym 15 męskich i trzy kobiece.
- Większość drużyn bierze udział już co roku, wpisali sobie w kalendarz te nasze zawody – przyznaje Marcin Klimas, prezes OSP w Lututowie.
- Są też drużyny, które po raz pierwszy przyjeżdżają, żeby się sprawdzić i zobaczyć, jak to wygląda. Najdalej na zawody miała OSP Giedlarowa z województwa podkarpackiego. Możemy się pochwalić, że w tym roku startowała w ich szeregach Katarzyna Jakubek, wicemistrzyni świata, z maja br., z Berlina w biegu po schodach w mikście. Podnosi to rangę biegu i pokazuje, że w nasz rejon ściągają drużyny znaczące w Polsce w tych sportach pożarniczych i chcą się zmierzyć także w Lututowie.
27 sierpnia na terenie Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Lututowie druhowie testowali swoje umiejętności na trzech torach: odcinku ratownika, technika oraz gladiatora.
- Staramy się nie popaść w monotonię i co roku przygotowujemy jakieś nowe niespodzianki, na każdym odcinku, dla zawodników. Teraz na odcinku ratownika było to zwijanie węża jako ostatnia przeszkoda, która okazała się najtrudniejsza na tym etapie – wymienia Klimas.
- Na odcinku technika dodaliśmy tzw. okno, które wymagało zwinności, sprytu i zdolności technicznych, by je pokonać. Przesuwanie suwadła za pomocą młota bezodrzutowego to nowość na odcinku gladiatora.
- Odbiegamy od typowych zawodów sportowo-pożarniczych. W naszym biegu strażacy występują w pełnym umundurowaniu bojowym, z butlą w noszaku, panowie ze stalową butlą, dziewczyny z kompozytową. Tak więc oni tak naprawdę biegną umundurowani tak, jak podczas akcji ratowniczo-gaśniczych i podobne przeszkody, jak w trakcie biegu, mogą spotkać podczas swoich działań – dodaje prezes OSP Lututów.
- W ubiegłym roku mieliśmy już wystartować, ale przez kontuzję odpowiednich zawodników, nie udało się. Teraz też były małe komplikacje, ale w ostatnim dniu uzupełniliśmy skład ostatnią osobą i wystartowaliśmy po raz pierwszy – opowiada Kacper Dudek z OSP Ostrówek (pow. wieluński).
- Biegłem w techniku, odcinek bardzo wymagający, zwłaszcza, że nie było zbytnio dużo przygotowań, to odczułem ten bieg. Organizacja na bardzo wysokim poziomie, wszystko jest zapewnione, atmosfera super, zawody fair play, wszystko na stopniu koleżeńskim, bo w końcu jesteśmy ochotnikami, cała jedna rodzina.
- Jeszcze jestem trochę za młody na ten bieg, ale nie mogę się już doczekać startu. Emocje są duże dosyć, podoba mi się cała otoczka biegów, rywalizacja, że znajomi, najbliżsi startują w tych biegać. Sam chciałbym pobiec na odcinku ratownika bądź technika, ale bardziej ratownika – podkreśla Łukasz Błaszczyk z OSP Raczyn.
Drużynowo wśród zawodniczek I miejsce zajęła OSP Biestrzykowice – Miodary, a podium kolejno uzupełniły OSP Giedlarowa i OSP Skoroszyce. W klasyfikacji drużyn męskich zwyciężyła OSP Biała (pow. wieluński), druga była OSP Giedlarowa, a trzeci OSP Szynkielów.
- Cieszymy się, że są w naszym regionie doskonale wyszkoleni strażacy, którzy potrafią rywalizować nawet z najlepszymi w Lututowie. Myślę, że nie tylko my, ale i społeczeństwo tych miejscowości, z których pochodzi dana jednostka, także powinno się cieszyć – kończy Marcin Klimas.
- Pan Robert Majchrowicz, dyrektor ZSCKR w Lututowie zaprosił już zawodników na przyszłoroczną edycję. Nie zostaje mi nic innego, tylko również wszystkich zaprosić do Lututowa za rok. Na pewno będziemy kontynuować te zawody, mamy nadzieję, że jak najdłużej.
Katarzyna Cieślik
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze