Reklama

Został zatrzymany, bo nie miał zapiętych pasów - okazało się, że ma na swoim koncie zdecydowanie więcej przewinień...

Policjanci zatrzymali 29-letniego kierowcę do kontroli, bo nie miał zapiętych pasów. To był jednak dopiero początek jego problemów. Szybko okazało się, że prowadzi pod wpływem środków odurzających, ma przy sobie narkotyki, a także wydany sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. 

W poniedziałek, 4 sierpnia po godz. 19 policjanci z łódzkiej drogówki zatrzymali do kontroli kierowcę forda. Powód? Zarówno on, jak i pasażer, nie mieli zapiętych pasów. Obydwaj zostali pouczeni przez policjantów. Na tym się jednak nie skończyło... Podczas legitymowania wyszło na jaw, że mężczyzna absolutnie nie powinien wsiadać za kierownicę samochodu, gdyż miał aktywny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. 

- Ponadto stróże prawa wprawdzie ustalili, że kierowca był trzeźwy, ale w trakcie rozmowy z mężczyzną zauważyli jego dziwne zachowanie. W związku z tym został on poddany badaniu narkotestem, który wykazał w jego organizmie obecność narkotyków. Policjanci postanowili sprawdzić, czy w pojeździe nie ma  niedozwolonych substancji. 29-latek widząc, że nie uniknie odpowiedzialności, sam wyciągnął z kieszeni 17,5 gramów mefedronu - mówi asp. Kamila Sowińska, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. 

Reklama

Podejrzany usłyszał już zarzut posiadania narkotyków oraz kierowania pojazdem pod wpływem środków odurzających mimo zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów wydanego przez Sąd Rejonowy w Płocku. Decyzją prokuratora, został objęty policyjnym dozorem. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości