31-latka wezwała karetkę pogotowia, bo skarżyła się na złe samopoczucie i problemy z oddychaniem. Problem w tym, że była pijana i na dodatek opiekowała się swoim miesięcznym dzieckiem.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 4 czerwca po godz. 13 w Radomsku. 31-letnia kobieta wezwala pomoc medyczną do swojego mieszkania. Skarżyła się na złe samopoczucie i problemy z oddychaniem. Po przybyciu na miejsce ratownicy ustalili, że kobieta znajduje się pod znacznym wpływem alkoholu i sprawuje opiekę nad swoim miesięcznym dzieckiem. O sytuacji poinformowano policję.
Funkcjonariusze przebadali kobietę na zawartość alkoholu w organizmie. Badanie wykazało, że miała blisko trzy promile alkoholu. W trakcie prowadzonych czynności najważniejsze było zapewnienie bezpieczeństwa niemowlęciu. Dziecko zostało przebadane przez zespół ratownictwa medycznego i nie wymagało hospitalizacji. Do czasu przyjazdu rodziny opiekę nad niemowlęciem sprawowali policjanci. Następnie dziecko zostało bezpiecznie przekazane bliskim.
- Kobieta została zatrzymana przez policjantów. O całym zdarzeniu został również powiadomiony Sąd Rodzinny - informuje asp. Dariusz Kaczmarek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Radomsku.
Za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu jest przestępstwem. W przypadku osoby, na której ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, Kodeks karny przewiduje karę do pięciu lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze