36-latek miał w swoim domu ponad ćwierć kilograma marihuany. Wpadł, bo policjanci wyczuli na klatce schodowej jednego z bloków specyficzny zapach.
Cała sytuacja miała miejsce w czwartek, 10 lipca przy jednym z budynków przy ul. Urzędniczej w Łodzi. Realizując tam czynności w jednej ze spraw, mundurowi wyczuli na klatce schodowej charakterystyczną woń marihuany. Postanowili to sprawdzić. Gdy podeszli do wytypowanych drzwi, zastali wychodzącego z nich mężczyznę, który był kompletnie zaskoczony ich wizytą.
- Podczas przeszukania jego mieszkania m.in. w zamrażarce funkcjonariusze znaleźli opakowania w których znajdowały się narkotyki. Łącznie zabezpieczono ponad 250 gramów brutto marihuany. 36-latek przyznał, że wszystkie środki zabronione prawem są jego własnością - mówi asp. Kamila Sowińska, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Reklama
Zatrzymany usłyszał już zarzut posiadania znacznych ilości narkotyków, za co grozi mu kara nawet 10 lat pozbawienia wolności. Decyzją prokuratora, został objęty policyjnym dozorem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze