Funkcjonariusze łódzkiej komendy zatrzymali 38-latka, który miał prawie 260 gramów mefedronu. Mężczyzna usłyszał już zarzuty, grozi mu nawet 10 lat więzienia.
Mężczyzna wpadł zupełnie przypadkowo. Gdy wracał nocą z imprezy, udało mu się znaleźć transport - pomoc zaoferował 24-letni kierowca Audi. Gdy auto zostało zatrzymane do kontroli drogowej, pasażer zaczął się nerwowo zachowywać. Gdy policjanci zapytali to czy ma przy sobie narkotyki, ten potwierdził ich przypuszczenia.
- W plecaku funkcjonariusze znaleźli kilka torebek z białymi kryształami - kolejne foliówki znaleźli w jego miejscu zamieszkania. Łącznie policjanci zabezpieczyli ponad ćwierć kilograma narkotyków. Badanie potwierdziło, że był to mefedron - mówi mł. asp. Maksymilian Jasiak z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Reklama
Zatrzymany 38-latek usłyszał zarzut posiadania znacznych ilości substancji psychotropowych. Grozi mu za to kara nawet do 10 lat więzienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze