39-latek z Sieradza posiadał w domu prawie dwa kilogramy narkotyków! Ukrywał je w piecu kaflowym. Na trzy miesiące trafił do aresztu, choć za kratami może spędzić nawet kilka lat.
Policjanci z Sieradza od dłuższego czasu posiadali informacje, że 39-letni mieszkaniec tego miasta może posiadać nielegalne substancje. W czwartek, 16 maja zauważyli go niedaleko parkingu w centrum miasta. Mężczyzna został zatrzymany i przeszukany. W plecaku miał torebki foliowe z nielegalnymi substancjami. Tłumaczył, że to narkotyki i ma je na własny użytek. To jednak nie zakończyło sprawy, bowiem funkcjonariusze wybrali się na jego posesję na terenie powiatu sieradzkiego, ponieważ mieli podejrzenie, że mogą tam znaleźć kolejne narkotyki.
- 39-latek był wyraźnie zdenerwowany w czasie przeszukania pomieszczeń w budynku mieszkalnym. Okazało się, że w piecu kaflowym pod śmieciami policjanci znaleźli kolejne torby foliowe z zakazanymi substancjami. Wstępne badanie zabezpieczonych środkow potwierdziło, że było to prawie 1200 gramów mefedronu i około 800 gramów amfetaminy - mówi asp. szt. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.
Reklama
Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Usłyszał zarzuty uczestniczenia w obrocie znacznej ilości środków odurzających. Grozi mu za to nawet 12 lat pozbawienia wolności. 39-latek był już wcześniej notowany przez policję.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze